GN 32/2018 Archiwum

Uwielbiam!

Po raz 16. na Górze Świętej Anny odbywają się rekolekcje „Jezus żyje”.

Łącznie w trzech turnusach bierze udział ponad tysiąc osób. Organizują je wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym diecezji gliwickiej przy wsparciu diecezji opolskiej, Inicjatywy Missio i wspólnoty Szekinah. – Chodzi o to, by dać ludziom doświadczenie żywego Kościoła, ale też o to, by mogli spotkać się tu ludzie w różnym wieku, ale i na różnym poziomie dojrzałości duchowej – podkreśla organizator Stefan Mitas.

Na poziomie

– Dzieci, jakie są owoce? – pada pytanie. – Dobre! – odpowiada dziecięcy chórek. – A jakie Pan Bóg ma dla nas owoce? – Też dobre! – stwierdza rezolutna kilkulatka, wcinając kolejny kawałek arbuza. W ten sposób, drogą skojarzeń, o Bogu uczą się na tych rekolekcjach najmłodsi – przedszkolaki. Pomocą są rekwizyty – owoce, serduszka, korony czy kwiatki. Dla nieco starszych są poziomy o tożsamości Dziecka Bożego, „Armia Boga”, tematy dotyczące np. słowa Bożego i biblijnego spojrzenia na finanse.

– Rekolekcje są wieloletnim ciągiem formacyjnym podzielonym na tzw. poziomy. Najpierw jest ewangelizacyjny, czyli tzw. seminarium wiary, a potem kolejne: ku dojrzałości chrześcijańskiej, głębiej–dalej, akademia rozwoju chrześcijanina – tłumaczy Stefan Mitas. – W tym roku mamy też poziom modlitwy uwielbienia z warsztatami tańca i flagowania. Poziom ten prowadzą Piotr Płecha, dawny gitarzysta basowy Budki Suflera i New Life’m, od swojego nawrócenia zajmujący się formowaniem osób prowadzących uwielbienie, i Dorota Herok, która prowadziła tańce uwielbienia z flagami na Lednicy. Podstawowe poziomy prowadzą liderzy i członkowie wspólnot obu diecezji. Część z nich to ci, którzy kilka razy brali udział w rekolekcjach i chcieli podzielić się tym, co sami już otrzymali. Oddzielne są propozycje dla dzieci, młodzieży, dorosłych, coś dla wspólnot i małżonków. Dlatego organizatorzy zapraszają do udziału całe rodziny, nawet z małymi dziećmi. – Da się! My jesteśmy z dwójką: siedmioletnią Anią i półtorarocznym Grzesiem, pomaga nam teściowa, też obecna na rekolekcjach, ale są tu ludzie z pięciorgiem dzieci i nie ma problemu. Jesteśmy drugi raz – warto tak spędzić część wakacji, bo to potem procentuje w życiu rodzinnym, motywuje do pracy nad sobą – potwierdzają Michał i Weronika Meresowie z Tarnowskich Gór-Bobrownik. Tygodniowe rekolekcje uzupełniają materiały do dalszej całorocznej formacji.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma