Nowy numer 50/2018 Archiwum

Historia zbawienia w obrazach

Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sierakowicach ukrywa niezwykły skarb. To jedna z niewielu świątyń drewnianych, gdzie zachowała się kompletna oryginalna dekoracja malarska wnętrza w typie Biblii pauperum.

Jej odkrycie i konserwacja w latach 2001–2010 przywróciły do życia dzieło o bezcennej wartości historycznej i artystycznej. Szczególne piękno sierakowickiego kościoła, który był „w całości pięknie wymalowany i ozdobiony pięknymi obrazami ze Starego i Nowego Testamentu”, opisywał już protokół wizytacyjny z 1687 roku.

Piękno i proza życia

Kościół w 1675 roku wzniósł w miejscu pierwotnej świątyni z XV wieku cieśla Józef Jozek, zatem malowidła wykonano wkrótce po budowie. Jednak po ponad 150 latach zamalowano je. Jak mogło do tego dojść? Gdy dziś oglądamy barwny korowód postaci świętych, aniołów i towarzyszących im sentencji wypełniających ściany, decyzja ta wydaje się barbarzyństwem. Powód pozostaje nieznany z braku archiwaliów zniszczonych w styczniu 1945 roku przez Sowietów, którzy spalili plebanię macierzystej parafii w Rachowicach.

Na pewno zamalowania nie spowodowały wpływy protestanckie, gdyż parafię od XVII wieku zamieszkiwali wyłącznie katolicy. Prawdopodobnie zdecydowała proza życia: brak funduszy na opłacenie artysty, który podjąłby się odnowienia niszczejących malowideł. Wobec konieczności utrzymania w dobrej kondycji budynku kościoła, przed czym stoi każda wspólnota parafialna, w 1860 roku malowidła zamalowano i wnętrze świątyni uzyskało odmienny, dużo skromniejszy, ale estetyczny wygląd.

Atrakcja regionu

Na szczęście cuda ukryte pod warstwami farb ujrzały światło dzienne za sprawą odkrywek w 2001 roku. Dziś można tu podziwiać XVII-wieczne malowidła – jeden z najpiękniejszych przykładów polichromii manierystycznych na Śląsku. Dla miłośników zabytków to atrakcja regionu, dla historyków sztuki i konserwatorów – źródło informacji do badań naukowych. Dla chrześcijan to wciąż aktualny malarski zapis prawd wiary i tradycji Kościoła. Taka też była intencja autora, Jana Ignacego z Olesna (obszerną inskrypcję fundacyjną odkryto na ścianie północnej nad bocznym portalem). Pragnął, by „Katarzyna ozdobiona (…) rozweselała swym pięknem” i tą drogą – drogą obrazu – prowadziła wszystkich na spotkanie z Bogiem.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy