Nowy numer 39/2020 Archiwum

Przyjaciel Ślązaków

Miłości do Śląska uczył się przy boku św. Jana Pawła II. Przez kilkanaście lat towarzyszył mu w dorocznych pielgrzymkach mężczyzn do Piekar, a później w podróżach apostolskich do Katowic i Gliwic. Jakie przesłanie zostawił nam, odchodząc na emeryturę?

Kardynał Stanisław Dziwisz jako krakowski metropolita do duchowej stolicy Śląska pielgrzymował po raz ostatni w maju ubiegłego roku. Tym samym stał się kontynuatorem ponadpółwiekowej tradycji, zapoczątkowanej w 1965 roku przez bp. Herberta Bednorza. To on jako pierwszy zaprosił na Śląsk kard. Karola Wojtyłę. Od tamtego czasu biskupi krakowscy na piekarskie wzgórze pielgrzymowali rokrocznie.

Zrozumienie i zaufanie

Do wizyt na Śląsku kard. Karola Wojtyły często powracał: „Co roku, kilkanaście razy z rzędu, pielgrzymował do Piekar Śląskich, gdzie wygłaszał płomienne kazania do zgromadzonych mężczyzn, upominając się o prawdę i sprawiedliwość w życiu społecznym i gospodarczym; upominając się po prostu o podstawowe prawa człowieka”.

Ks. Dziwisz doskonale wiedział, jak ważne dla Ojca Świętego są spotkania ze Ślązakami. W jednym z kazań, już jako metropolita krakowski, stwierdził że „Jan Paweł II rozumiał ludzi górniczej pracy, a oni go za to cenili. Wywiązała się głęboka więź pasterza z owczarnią. Wierzę, że to pozostało mimo przejścia do domu Ojca. Staram się i ja wejść w ten nurt wzajemnego zrozumienia i zaufania”. Tym zaufaniem Ślązacy obdarzyli go nader szybko. Zaledwie kilka miesięcy po ingresie w Krakowie przyznano mu najwyższy, bo Diamentowy Laur Umiejętności i Kompetencji. W ten sposób znalazł się m.in. w gronie takich laureatów jak Jan Paweł II, abp Damian Zimoń oraz abp Wiktor Skworc, któremu kapituła nagrodę przyznała w tym roku. Dziękując za otrzymane wyróżnienie, kard. Dziwisz mówił o Śląsku z wielkim uznaniem: „Chciałbym dziś złożyć głęboki pokłon i szacunek tej rzeczywistości, której na imię Śląsk: ziemi o wspaniałej, choć trudnej przeszłości, ziemi ludzi ciężkiej pracy, ziemi ludzi żarliwej modlitwy”.

Jedyne takie sanktuarium

Historia zatoczyła koło. Po śmierci Jana Pawła II kard. Dziwisz na piekarskie wzgórze powrócił już nie jako sekretarz, lecz biskup krakowski i następca kard. Wojtyły na biskupim tronie. Bywały lata, że przed cudownym wizerunkiem Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej stawał razem z kard. Franciszkiem Macharskim, a później sam, gdy kardynał, wskutek pogarszającego się zdrowia, był coraz słabszy. Podobnie jak dla kard. Wojtyły tak i dla niego społeczne znaczenie śląskiej ambony dla Polski było czymś oczywistym.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama