Nowy numer 42/2020 Archiwum

Piekarskie Betlejem po raz trzeci przejdź do galerii

Prace na tzw. Rajskim Placu rozpoczęły się już w listopadzie. Właśnie tam stanęła żywa i ruchoma szopka w tradycyjnym śląskim klimacie. - Stała się ona miejscem, którego nie można ominąć w bożonarodzeniowym okresie - przekonuje wikary, ks. Adam Zgodzaj.

Za budowę "Piekarskiego Betlejem" – jak co roku – odpowiedzialni byli „Mężczyźni św. Józefa”. Z ogromnym zapałem i poświęceniem pracowali przez kilka tygodni. Nad wykończeniem i elementami dekoracyjnymi czuwała młodzież parafii oraz członkowie „Piekarskiego Centrum Wolontariatu”, grupy powstałej z wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży.

W tym roku w "Piekarskim Betlejem" pojawią się nowi mieszkańcy. Nie zabraknie też słynnej oślicy, która stała się już znakiem rozpoznawczym szopki.

Inaczej niż w poprzednich edycjach do „Piekarskiego Betlejem” prowadzą teraz dwie bramy. Ułatwi to zwiedzającym swobodne przemieszczanie się i modlitwę przy żłóbku.

Nowością będzie też budynek, którego wnętrze nawiązuje do ciężkiej pracy pod ziemią. W krajobraz Śląska nadal wkomponowane są przecież kopalnie i szyby górnicze. – Co roku do piekarskiego sanktuarium przybywają górnicy, by podziękować Matce Sprawiedliwości i Miłości Społecznej za kolejny rok pracy i prosić o Boże błogosławieństwo – tłumaczy ks. Zgodzaj. Stąd obecność elementów górniczych w szopce. – Ekspozycja została przygotowana dzięki pomocy dwóch kopalń węgla kamiennego: „KWK Piekary” i „KWK Makoszowy”. To nie jest przypadkowy wybór. Kopalnia "Piekary", sprzedana firmie „Węglokoks”, nadal pozostała miejscem pracy dla mieszkańców regionu. Kopalnia „Makoszowy” boryka się z wieloma trudnościami i wkrótce zostanie zamknięta – dodaje. Akcent górniczy piekarskiej szopki to okazja wdzięczności, a zarazem okazja do zawierzenia świętej Barbarze niełatwej przyszłości górnictwa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama