Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czarny problem

W obronie tradycyjnych wartości, górnictwa i reformy edukacji opowiedział się Andrzej Duda, gdy odwiedzał Piekary Śląskie i Zabrze.

Andrzej Duda zaznaczył, że wiąże się to również ze zmianami w systemie podatkowym oraz z wpływaniem na politykę europejską, by nie blokowano możliwości wydobycia węgla. – To także kwestia dobrej synergii pomiędzy przemysłem, który jest zagrożony emisją CO2, a polską nauką, żeby przemysł stawał się jak najmniej emisyjny, byśmy mogli wykorzystywać węgiel, stosując czyste technologie, umożliwiające jego spalanie i przetwarzanie – podkreślił.

Czego nas uczą?

Na spotkaniu pojawiła się głośna grupa przeciwników planowanej reformy edukacji. – Do tych, którzy tutaj skandują o ratowaniu gimnazjów, powiem krótko: różne zmiany są dokonywane w Polsce na przestrzeni ostatnich 27 lat. Jedne są lepsze, drugie gorsze – ocenił prezydent i przypomniał, że on sam chodził do ośmioklasowej szkoły podstawowej i czteroklasowego liceum, co wywołało aplauz wśród pozostałej części zgromadzonych. – Myślę, że ten system, gdy szkoła znała ucznia, a uczeń znał szkołę, przede wszystkim środowisko tej szkoły, a także inni rodzice znali ucznia, był dobrym rozwiązaniem. (...) Oczywiście jest pytanie, czego nas uczą. Z całą pewnością trzeba uczyć inaczej, niż mnie uczono w mojej szkole przed 89 rokiem. Zapewniam, że polska szkoła będzie uczyła prawdziwej polskiej historii, w której wiadomo, kto był zdrajcą, a kto bohaterem – zapowiedział Andrzej Duda. – Wierzę w to, że te zmiany, które są realizowane w Polsce teraz, będą dobrymi zmianami, bo będą realizowane mądrze – dodał.

Po oficjalnym wystąpieniu prezydent rozmawiał z mieszkańcami, robiąc sobie z nimi zdjęcia i rozdając autografy. Ze strony zabrzan nie brakowało zarówno życzeń, by on i polski rząd podejmowali dobre decyzje, jak i mniej lub bardziej merytorycznej krytyki, na spotkaniu bowiem pojawiło się wielu zagorzałych zwolenników i przeciwników Andrzeja Dudy. Z kolei przed halą demonstrowały jedynie niewielkie grupy górników z kopalni „Makoszowy”, ponieważ policja nie wydała zgody na większą pikietę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama