Nowy numer 24/2021 Archiwum

Nie zapomnę

Muzykę metalową zamienił na uwielbieniową. Fascynację okultyzmem – na Boga. Włosy do pasa – na jeżyka. Jedno zmienić się nie mogło – miłość do książek.

Od dzieciństwa kocham książki. Czytam jedną, dwie książki tygodniowo. Nieważne, co robiłem w życiu, czym się zajmowałem, czy słuchałem metalu, czy interesowałem się koszykówką, zawsze dużo czytałem. Zdarzało się, że w wakacje nie wychodziłem na podwórko, tylko siedziałem w domu i czytałem książki na następny rok szkolny – przyznaje Rafał Cempel, pochodzący z Bytomia 28-letni mieszkaniec Tychów.

Nawet gdyby

– W moim otoczeniu nie ma nikogo innego, kto czytałby książki na tony – mówi. Nie dziwi więc, że praca w Księgarni św. Jacek w Tychach jest dla niego miejscem realizacji pasji. Tam też odkrywa swoją misję. Jest bardzo pogodny, towarzyski i elegancki. Cholerykosangwinik – tak sam o sobie mówi. – Lubię swoje życie, jest ono obłędnie fajne – przyznaje, cytując Nicka Vujcica. Pod tymi słowami podpisuje się od co najmniej pięciu lat. Właśnie wtedy w jego życiu definitywnie skończyło się piekło... Był w drugiej klasie liceum, kiedy z domu odeszła jego matka. Zostawiła męża alkoholika i dwoje dzieci.

– Przejąłem obowiązki mamy. Dwa czy trzy miesiące później tata wyjechał do pracy za granicę. Niejednokrotnie myślałem o tym, żeby odebrać sobie życie. Choć brzmi to paradoksalnie, byłem 18-latkiem zmęczonym życiem. Nie widziałem nigdzie pomocy, bo w moim środowisku blackmetalowym wszyscy mieli podobne doświadczenia – przyznaje. Pomocny okazał się jednak pewien ksiądz. – Zacytował mi Księgę Izajasza: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49,15). To zdanie całkowicie mnie uderzyło. Dosłownie dotknęło tego, czego doświadczyłem. I powoli zaczęło we mnie pracować… Rafał namiętnie słuchał muzyki blackmetalowej, fascynował się okultyzmem, wampiryzmem, miał włosy prawie do pasa. – Ściąłem je, przyszedłem do szkoły i tego dnia byłem gwiazdą. Pani z fizyki powiedziała mi: „Rafale, cały pokój nauczycielski dziś mówi o tobie”. Bardzo powoli zaczynałem wyrzucać stare rzeczy, płyty – wyjaśnia. Później było parę trudnych lat modlitw o wyzwolenie. Rafał skończył teologię. I jak przyznaje, pracuje w zawodzie.

Zaczynamy!

– Kiedy Pan Bóg chce zmienić coś w moim życiu, to często podsuwa mi dobrą książkę. Dwie najważniejsze, przy których się nawracałem to: „Istota modlitwy” siostry Ruth Burrows i „Wolni od niemocy” o. Augustyna Pelanowskiego – mówi. Kiedy widzi więc klientów fascynujących się jednocześnie chrześcijaństwem i New Age, głosi im podstawowe prawdy wiary. Proponuje zakup książek mówiących o doświadczeniu Bożej miłości. Sam jest autorem publikacji pod tytułem: „Bóg nie zna słowa niemożliwe”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama