Nowy numer 42/2020 Archiwum

Kopalnia produkuje hałdy

Setki tysięcy ton węgla zalega na zwałach w zakładzie w Makoszowach, a może być go jeszcze więcej. Związkowcy odroczyli protest, żeby rozmawiać z wiceministrem o usprawnieniu sprzedaży.

Od ubiegłego roku zabrzańska kopalnia „Makoszowy” należy do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie wcześniej trafiały jedynie zakłady przeznaczone do likwidacji. Jednak wedle planów naprawy górnictwa zakład trafił do SRK, by znaleźć inwestora i wyjść na prostą. Ponieważ tak się nie stało, związki zawodowe działające przy kopalni zagroziły protestami i zażądały pilnych rozmów z rządem o przyszłości zakładu. Do spotkań strony społecznej z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim doszło 11 i 14 czerwca. Oficjalnie przedstawiciele stron nie chcą wypowiadać się na temat prowadzonych uzgodnień.

Natomiast nieoficjalnie uczestnicy spotkań wskazują, że rozmowy dotyczą przede wszystkim zapewnienia sprzedaży większej ilości węgla z Makoszów. Na razie kopalnia ma kłopoty ze zbytem – w tym roku wyprodukowała ok. 100 tys. ton węgla, z czego sprzedała tylko połowę. Na zwałach kopalni zalega już prawie 200 tys. ton węgla, a do końca roku liczba ta może jeszcze wzrosnąć, jeżeli zakład nie pozyska nowych odbiorców. Na cały rok zaplanowano wydobycie ponad 800 tys. ton węgla – dwa razy mniej, niż wynoszą zdolności produkcyjne kopalni. Sprzedaż zakładana jest na poziomie niewiele ponad 650 tys. ton; obecne działania resortu energii i Spółki Restrukturyzacji Kopalń mają doprowadzić do jej zwiększenia. W związku z podjęciem rozmów z wiceministrem Tobiszowskim związkowcy z kopalni wstrzymali na razie zaplanowane protesty, choć część załogi nadal deklaruje akcje protestacyjne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama