Dramatyczne wydarzenia w Gliwicach miały miejsce w 1960 roku na terenie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, prowadzonej przez franciszkanów. Mieszkańcy tamtejszej dzielnicy hutniczej nie mieli swojego kościoła, a jego funkcję pełnił budynek starej karczmy, który zaadaptowano w latach 1923–1924. Od początku traktowano to jako rozwiązanie tymczasowe. W marcu 1925 roku erygowano tu parafię. Myślano o budowie w tym miejscu świątyni z prawdziwego zdarzenia, ale trudne dla Kościoła czasy rządów nazistów i wojna uniemożliwiły zrealizowanie tych planów. Powrócono do nich po 1945 roku. W czasie odpustu parafialnego w 1957 roku, w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, ówczesny prowincjał franciszkanów ojciec Bertold Altaner wspomniał w czasie kazania o potrzebie nowego kościoła.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








