Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ty idziesz do meczetu, ja idę do kościoła...

- Jak się dwie cywilizacje spotykają, to jest to coś więcej, niż jak spotykają się tylko dwie religie - mówił w Gliwicach ks. dr Marcin Dąbrowski ze Stowarzyszenia Kościół w Potrzebie.

Był on gościem sympozjum misyjnego i wygłosił wykład poświęcony przede wszystkim trudnym relacjom między chrześcijaństwem i islamem, dwiema religiami, które są w rozwoju. Mówią o tym liczby: ponad 200 lat temu wszyscy chrześcijanie i muzułmanie razem wzięci stanowili 1/3 populacji. Dziś jest to połowa populacji świata, a prognozy są takie, że w 2100 roku chrześcijan i muzułmanów będzie 2/3 populacji. – To nam wyjaśnia, skąd te tarcia się pojawiają. Że wszystko, ostatecznie, zamyka się w tych dwóch religiach – mówił. Podkreślił przy tym, że nie możemy zawęzić tego tylko do kwestii religii, ale widzieć jako problem spotkania dwóch cywilizacji: muzułmańskiej i euroamerykańskiej – podkreślił.

Przykładem takich zasadniczych różnic jest poligamia i monogamia. – Te dwie cywilizacje coraz bardziej zaczynają się ze sobą spotykać i nie ma się co dziwić (gdy dzisiaj mówimy wiele o migracjach na terenie Europy), że z tego będą i już są konflikty. Gdy się dwie cywilizacje spotykają, to jest to coś więcej, niż jak spotykają się tylko dwie religie. Jeśli mówimy tylko o prawdach wiary, to możemy żyć w zgodzie ze sobą. Ty idziesz do meczetu, ja idę do kościoła i w czym jest problem? – wyjaśniał. – Ale jeśli się spotykają ze sobą cywilizacje, to już często nie mówimy o spotkaniu, ale o zderzeniu, o konflikcie.

Ty idziesz do meczetu, ja idę do kościoła...   Sympozjum odbyło się w Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II w Gliwicach Klaudia Cwołek /Foto Gość Mówił też o prześladowaniach ze strony islamu (choć nie tylko z jego strony), zauważając, że islam w swojej istocie ma wojowanie. – My dzisiaj sami jesteśmy "zakręceni" w tym wszystkim. Jedni muzułmanie mówią, że islam jest religią tolerancji i pokoju, a z kolei jest też dużo muzułmanów, którzy chcą walczyć, chcą zdobywać, chcą zabijać, chcą wprowadzać na siłę prawo szariatu, żeby wszyscy wyznawali islam, przynajmniej od strony zewnętrznej – mówił. Tę różnicę postaw tłumaczył przejęciem przez muzułmanów, którzy żyją w krajach cywilizacji euroamerykańskiej, mentalności wolności religijnej oraz życia w zgodzie i pokoju. Drugim możliwym wyjaśnieniem jest zasada islamu mówiąca, że cel nie uświęca środków, chyba, że tym celem jest dobro islamu. Wtedy w imię dobra islamu można kłamać i mówić, że islam jest religią tolerancji i pokoju, żeby ludzie w to uwierzyli i z radością przyjęli wszystkich muzułmanów pod swój dach.

W przedstawionych statystykach ks. dr Marcin Dąbrowski pokazał również, że coraz więcej ludzi migruje, a przeważająca większość chrześcijan i muzułmanów nie spotkała się osobiście, z czym związane są różne stereotypy. Zaprezentował także krótki, ale wstrząsający film o prześladowaniach chrześcijan w Iraku, który publikujemy poniżej.

Wykład odbył się w ramach sympozjum, zorganizowanego 20 września przez Papieskie Dzieła Misyjne Diecezji Gliwickiej.

Gdzie płacze Bóg
Karol Płóciennik

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama