Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pomyślałem: niech to trwa!

Przed kim nie chciał uciekać ksiądz z krzesłem przez pół Medjugorie, ale uciekły babcie w Polsce, chowając swoje torebki do zakrystii? Przed nawróconym kozakiem ze łzami w oczach, za którego te same babcie wcześniej żarliwie się modliły!

Muzycy tworzący skład RYMcerzy – Łukasz „Bęsiu” Bęś i Jonatan „Yonas” Blank – drugi rok prowadzą projekt „Nie zmarnuj swojego życia”. Jeżdżą po Polsce, dają przed młodymi ludźmi świadectwa i przekonują ich, by nie utonęli w bagnie używek.

Z uczniami gliwickich szkół spotkali się 20 maja w Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II. „Bęsiu” od dziewięciu lat jest wolny od papierosów, alkoholu i narkotyków. Ma żonę i dwójkę dzieci. Przed 18. urodzinami mama Łukasza zabrała go do Medjugorie. Dla nastolatka, który nie przejmował się Bogiem i wiarą, był to tylko atrakcyjny wyjazd nad Adriatyk, a po powrocie planował już wielki „melanż” ze swoimi kolegami. Jednak okazało się, że zamiast wygrzewać się na piaszczystych plażach w rytmie „Coco Jambo”, musiał klęczeć na twardym piasku i kamieniach razem z 60 tysiącami ludzi śpiewającymi „Alleluja”, którzy przyjechali tam na Festiwal Młodych.

Matczyne 3 razy „yes!”

– Czułem, że ci ludzie mają coś, czego ja nie mam – wspominał „Bęsiu”. Kiedy w przedostatni dzień festiwalu mama poprosiła go, aby został na adoracji, zgodził się tylko przez wzgląd na jej starania. Ale wtedy po raz pierwszy w życiu poprosił Boga, by dał mu jakiś znak, jeśli istnieje. W tym samym momencie zaczął rzewnie płakać, a obok siebie usłyszał ciche: „Yes, yes, yes!”. To jego mama tłumiła w sobie radość. – Chcesz widzieć księdza uciekającego z krzesłem przez pół Medjugorie? – miał odpowiedzieć matce, gdy zachęcała go do wyspowiadania się. Gdy w końcu zdecydował się i znalazł księdza z Polski, ten z otwartymi ramionami przywitał go serdecznie. – Na- wet nie wiem, kiedy minęło półtorej godziny. Ja opowiedziałem mu swoje życie, on mi swoje. Gdy usłyszałem, że odpuszcza mi grzechy, poczułem się jak te 60 tysięcy ludzi. Pierwszy raz poczułem się szczęśliwym, wolnym człowiekiem. Pomyślałem: niech to trwa!

50 Cent z różańcami

Po powrocie do Polski odważył się powiedzieć kumplom, że jego życie może się teraz zmienić. Od tego czasu konsekwentnie odmawiał udziału w pijatykach i zaczął odwiedzać swój parafialny kościół. Tam pewnego razu trzy starsze panie uciekły do zakrystii, gdy usiadł w ławce za nimi, przedstawiając się jako „Bęsiu”. Dopiero gdy po wyjściu z kościoła wyjawił im swoje pełne imię i nazwisko, okazało się, że to właśnie za niego starsze panie regularnie odmawiają Różaniec i Koronkę. – Zaczęły dawać mi te różańce. Jeden, drugi, trzeci, piąty... Po chwili wyglądałem już jak 50 Cent – opowiadał. Po świadectwie „Bęsia” na scenę wyszedł Jonatan Blank, czyli DJ Yonas. On w porę odwrócił się od towarzystwa z ogólniaka ściągającego go w przepaść i skupił się na muzyce oraz ukochanej grze w piłkę. Ale kiedyś – w przeciwieństwie do Łukasza – nie potrafił odpowiedzieć „nie” swoim kumplom, którzy zaczęli wyciągać go na „melanże”. Przez alkohol opuścił się w treningach, choć od małolata marzył o karierze piłkarskiej. Podobnie jak jego przyjaciółka, która po dwóch miesiącach palenia nie została dopuszczona do zawodów w bieganiu, mimo że całe życie przygotowywała się w tym kierunku. „Bęsiu” i DJ Yonas na koniec spotkania przygotowali niespodziankę dla odważnych uczestników. Do rozdania mieli trzy płyty dla ochotników, którzy razem z nimi spróbują na scenie rapować o swojej historii. A oni wyszli i przy hip-hopowych bitach opowiedzieli – dali świadectwo przed swoimi szkolnymi przyjaciółmi, którzy zrobili na sali hałas jak na wielkim koncercie. W ostatnich latach RYMcerze dotarli już do ponad 100 tysięcy młodych ludzi w prawie 150 szkołach w Polsce i za granicą. Ostrzegają uczniów przed próbowaniem używek, zachęcają do bycia sobą i rozwijania swoich pasji. Mają konkretny plan – w swoim hip-hopie chcą przekazać młodym ludziom uniwersalne wartości chrześcijańskie i wskazać drogę lepszego życia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama