Nowy numer 25/2018 Archiwum

Misja dopiero rozpoczęta

Pielgrzymka do Rzymu. Po prawie tygodniu spędzonym we Włoszech w Tarnowskich Górach zastała ich o świcie temperatura w okolicach zera stopni. Ale w sercach przywieźli żar modlitwy. Uczestnicy akcji „Różaniec za różaniec” dopięli swego, jednak do Wiecznego Miasta chcą jeszcze powrócić.

Modlitewne wyzwanie w październiku ubiegłego roku zainicjowała s. Nikola Grzegorzek, służebniczka NMP z Tarnowskich Gór. Pomysł polega na tym, by każda osoba, która otrzyma różaniec, przez cały Rok Życia Konsekrowanego modliła się za siostrę, która go przysłała.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Listy i paczki zaczęły napływać w niespodziewanej ilości i w kilka tygodni uzbierało się ponad 3500 różańców. Niektóre przesyłki pochodziły od wspólnot z Rzymu, Ukrainy, Słowacji, Niemiec, Białorusi, a nawet Jerozolimy. Widząc rosnącą popularność akcji „Różaniec za różaniec” oraz zapał młodzieży, s. Nikola wraz ze swoimi uczniami postanowiła stworzyć pamiątkową księgę. „Dar młodzieży dla Ojca Świętego na Rok Życia Konsekrowanego” zawiera nazwiska osób, które zdecydowały się podjąć modlitewne wyzwanie, oraz personalia sióstr i braci zakonnych, od których otrzymały one różańce. Razem to prawie 3000 pozycji, które zostały odnotowane. Postanowiła, że postara się wręczyć ją papieżowi podczas pielgrzymki do Rzymu. Do Wiecznego Miasta wraz z grupą młodzieży wyruszyła 15 kwietnia. – Jeszcze nie dociera do mnie, że jadę do Rzymu – cieszyła się przed wyjazdem Weronika, która także bierze udział w różańcowej akcji. Chwali pomysł, choć przyznaje, że sumienność w modlitwie za siostrę jest dla niej sporym wyzwaniem. – To wspaniałe, że katolicy z różnych części świata potrafią i chcą wzajemnie się za siebie modlić. Gdybym tylko znała jakąś osobę z Ameryki czy Australii, to zaraz wysłałabym jej mój różaniec! – zapewnia. Po powrocie o świcie 22 kwietnia przyznała, że teraz już uwierzyła, dokąd podróżowała. Podobnie jak w to, że właśnie wróciła, chociaż w Wiecznym Mieście wolałaby zostać znacznie dłużej.

Festiwal świętych

Do Rzymu pojechało 50 osób – w większości uczniów tarnogórskiego ekonomika i gastronomika, ale byli też studenci oraz spora grupa dorosłych. Każdy dzień tygodniowej pielgrzymki miał być wielkim „dziękuję” – przede wszystkim za dar życia konsekrowanego oraz za pontyfikat Jana Pawła II w 10. rocznicę jego śmierci. – W piątek dotarliśmy do Asyżu, gdzie dziękowaliśmy za dar św. Franciszka i św. Klary, ich przykład całkowitego zdania się na Boga i życie w ubóstwie. Po Eucharystii wyruszyliśmy w stronę Cascii, by pomodlić się u św. Rity, patronki spraw beznadziejnych. Chociaż klasztorny dziedziniec był już zamknięty, siostry specjalnie dla nas otwarły furtę i wprowadziły do środka – relacjonuje s. Nikola. – Sobota była bardzo bogata. Zwiedzaliśmy Rzym, który odkrywał przed nami tajemnice historii pierwszych chrześcijan, podziwialiśmy piękno bazyliki na Lateranie i Matki Bożej Śnieżnej, wchodząc na kolanach na Święte Schody, dziękowaliśmy za dar zbawienia. Potem podziwialiśmy Koloseum, Panteon, Forum Romanum czy fontannę di Trevi – wymienia. Z kolei na Monte Cassino pielgrzymi mieli okazję zwiedzić klasztor benedyktynów, gdzie znajduje się grób św. Benedykta i jego siostry św. Scholastyki. Modlili się też za rodaków, którzy z dala od ojczyzny oddali za nią życie. Zygmunt Blacha, jeden z uczestników, znalazł tam grób swojego kuzyna pochodzącego z Tarnowskich Gór. – Najbardziej przeżyliśmy Eucharystię i modlitwę przed obliczem Jezusa w Manoppello, a także w Lanciano, gdzie miał miejsce pierwszy cud eucharystyczny. Te miejsca powaliły nas na kolana – wspominają uczestnicy.

Księga dla Franciszka

Najważniejszym punktem pielgrzymki była niedzielna modlitwa „Regina Coeli”. Choć nie udało się spotkać z papieżem na audiencji, to na pl. św. Piotra już tak. Właśnie tego najbardziej wyczekiwała młodzież, a wśród nich Wiktoria, uczennica ekonomika, która modliła się między innymi o powodzenie na egzaminie maturalnym dla jej starszej siostry. Do Rzymu pielgrzymi wieźli też pokaźny plik kopert z intencjami spisanymi przez ich rodziny i znajomych, by złożyć je na grobie św. Jana Pawła II. Mimo że nie można bezpośrednio do niego podejść, ochroniarz wpuścił s. Nikolę przed samą płytę, by położyła na niej obfitą korespondencję. Natomiast księgę pielgrzymi przekazali polskim księżom pracującym w Watykanie z zapewnieniem, że dotrze do rąk samego Franciszka. Pielgrzymka dobiegła końca, modlitewne zmagania wciąż trwają przez cały Rok Życia Konsekrowanego, ale misja dopiero się rozpoczęła. – W dniu wyjazdu odebrałam list z Rzymu z informacją, że otrzymaliśmy bilet na jakąkolwiek środową audiencję i spotkanie z ojcem świętym, by osobiście wręczyć mu księgę. Było już za późno, by przedłużyć pobyt w Rzymie o jeden dzień, bo w drogę powrotną wyruszaliśmy we wtorek – tłumaczy s. Nikola. – Ale nie jest jeszcze za późno, by do tego doszło! To niesamowite, że ojciec święty chce się z nami spotkać. Kiedy to nastąpi? Nie wiemy, ale zawierzamy to opatrzności Bożej i wierzymy, że już wkrótce. Młodzież jest gotowa jechać jeszcze raz, choćby tylko na to jedno spotkanie.•

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma