Nowy numer 39/2020 Archiwum

Czuliśmy się braćmi i siostrami

Pierwszego świeckiego animatora Papieskich Dzieł Misyjnych w diecezji opolskiej, a następnie gliwickiej wspomina współpracująca z nim Krystyna Malicka.

Doktor Wiesław Stankiewicz odszedł do Pana 1 stycznia 2015 r. Był człowiekiem, który intensywną pracę zawodową i naukową w zakresie chemii i fizyki łączył od 1982 r. z pracą animacyjną na rzecz Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM). We współpracy z ks. Konradem Kołodziejem – ówczesnym dyrektorem PDM w diecezji opolskiej, a od 1992 r. w diecezji gliwickiej – wraz ze mną prowadził szkolenie świeckich parafialnych animatorów misyjnych w formie rejonowych i diecezjalnych dni skupienia.

Oprócz modlitwy i wykładów formacyjnych wprowadził na nich warsztaty zajęć praktycznych. Była to np. nauka wykonywania szat liturgicznych, wieńców na uroczystość Wszystkich Świętych, kartek świątecznych, przygotowania nabożeństw misyjnych czy przedstawień religijnych. Uczestnicy tych spotkań zdobyte umiejętności wykorzystywali w swoich parafiach, niosąc pomoc misjom poprzez modlitwę i ofiarę materialną. W 1985 r. biskup Jan Wosiński – ówczesny krajowy dyrektor PDM – wysłał Wiesława i mnie do centrali światowej PDM w Rzymie jako delegację do zapoznania się z prowadzoną przez nich animacją misyjną, by ich doświadczenia wykorzystać w Polsce. Wtedy to mieliśmy okazję do krótkiego spotkania z ojcem świętym Janem Pawłem II, któremu przedstawiliśmy cel naszej wizyty i otrzymaliśmy błogosławieństwo dla naszej pracy animacyjnej. Biskup Wosiński, doceniając zaangażowanie i uzdolnienia Wiesława, powołał go jako świeckiego współpracownika Komisji Misyjnej Episkopatu Polski, w której pracach uczestniczył przez kilka lat. Wspominając Wiesława, pragnę podkreślić jego wielki wkład w animację misyjną w diecezji, umiejętność pracy z młodzieżą i starannie przygotowywane wykłady formacyjne. Z entuzjazmem tworzył na spotkaniach klimat rodziny misyjnej, tak, że czuliśmy się naprawdę braćmi i siostrami połączonymi pragnieniem służenia misjom na całym świecie. W ostatnich kilku latach Wiesław chorował i rzadko uczestniczył w naszych spotkaniach, ale dzieło rozpoczęte przez niego trwa – zarówno w diecezji gliwickiej, jak i opolskiej. Wspominając go, mam nadzieję, że za wszelkie dobro, które czynił – szczególnie dla misji – Pan Bóg nagrodzi go życiem wiecznym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama