Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Silne tąpnięcie

Gdy 7 stycznia premier Ewa Kopacz w trybie pilnym skierowała do sejmu projekt ustawy o restrukturyzacji górnictwa, ci, którzy nie pozostali protestować pod ziemią, wyszli na ulice.

Na całym Górnym Śląsku rozpoczęły się akcje protestacyjne górniczych związków zawodowych. To odpowiedź na przyjęty przez rząd plan naprawczy Kompanii Węglowej, zakładający likwidację kopalni w Bytomiu, Gliwicach, Rudzie Śląskiej i Zabrzu oraz w małopolskich Brzeszczach.

Przedstawiciele związków zawodowych nie przyjęli zaproszenia do Warszawy, a rozmowy z rządową delegacją, która przyjechała na Śląsk, były dwukrotnie zrywane. Rząd, żeby ratować balansującą na granicy bankructwa największą spółkę górniczą w Europie, chce zamknąć cztery kopalnie, w tym gliwicko-zabrzańską KWK „Sośnica-Makoszowy” oraz bytomską „Bobrek-Centrum”. Andrzej Duda, europoseł Prawa i Sprawiedliwości i kandydat na prezydenta, program restrukturyzacji nazwał „likwidacją polskiego górnictwa”. Przeciwko planom restrukturyzacji opowiedzieli się prezydenci miast, w których mają być zamykane kopalnie. Po spotkaniu z rządową delegacją w ich głosie nie było słychać optymizmu. – Tak trudna operacja powinna być przeprowadzana w warunkach spokoju społecznego. Teraz o ten spokój będzie trudno – powiedział po spotkaniu prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz. O niego apelowali też trzej biskupi. – Prośmy Bożą Opatrzność o zachowanie pokoju społecznego, dialog, dobrą wolę i roztropność dla wszystkich podmiotów zaangażowanych w reformę branży górniczej – pisali w apelu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel oraz biskup gliwicki Jan Kopiec.Więcej na s. III

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama