Nowy numer 39/2020 Archiwum

Patriotyzm wyryty w kamieniu

Na terenie dawnej KWK Gliwice prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz oraz doradca prezydenta RP ds. społecznych Henryk Wujec 7 października odsłonili tablicę poświęconą Władysławowi Suleckiemu.

Największe pieniądze i bogactwa nie są warte utraty czci ludzkiej – przypomina fragment cytatu wyrytego na tablicy, która jest częścią większego pomnika upamiętniającego antykomunistycznego działacza. Sulecki był górnikiem i mieszkańcem Gliwic, który w latach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej podjął nierówną walkę z systemem.

– To przywracanie pamięci, oddawanie sprawiedliwości i dziękowanie ludziom, dzięki którym dokonała się w naszym kraju tak ogromna zmiana. Symbolem tej przemiany jest miejsce, w którym jesteśmy – powiedział Z. Frankiewicz. Podczas krótkiej uroczystości na skwerze między budynkami zgromadzili się zaproszeni goście wraz z mieszkańcami Gliwic. Najliczniejszą grupą byli jednak studenci z uczelni mieszczącej się obecnie w budynku dawnej kopalni. Na miejscu zjawili się także członkowie rodziny Władysława Suleckiego, którzy wraz z innymi osobistościami złożyli kwiaty pod pomnikiem. Odsłonięcie tablicy poprzedził panel dyskusyjny z udziałem Henryka Wujca, przedstawicieli IPN oraz Reginy Kowolik – córki upamiętnionego działacza.

Władysław Sulecki urodził się 17 stycznia 1931 r. w Dobrzejewicach k. Lipna. W czasie II wojny światowej uczestniczył w ruchu oporu na Mazowszu. Na początku lat 50. przeniósł się na Górny Śląsk. W latach 1955–1956 służył jako funkcjonariusz MO w Łabędach. Został zwolniony dyscyplinarnie ze służby za rzekome przywłaszczenia depozytów aresztantów. Podjął pracę jako górnik. 24 czerwca 1960 r. brał udział w demonstracji w obronie krzyża przy kościele pw. NSPJ w Gliwicach. W 1976 r. jako osoba niepewna politycznie został powołany na specjalne ćwiczenia wojskowe.

Po powstaniu Komitetu Obrony Robotników został jego współpracownikiem, kolportując niezależne pisma. W lutym 1978 r. był współzałożycielem Komitetu Pracowniczego WZZ. Po wielokrotnych zatrzymaniach, szykanach oraz długotrwałych naciskach ze strony bezpieki, 4 marca 1979 r. wyemigrował wraz z rodziną do RFN. Zmarł 16 grudnia 2004 r. w niemieckim Hagen.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama