Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zanurzony w Chrystusie

– Był pasterzem radosnego spojrzenia. Miał wielkie doświadczenie duszpasterskie i zawsze był chętny do pomocy – mówił bp Jan Wieczorek w homilii podczas Mszy pogrzebowej.

Wparafii św. Józefa w Kaletach 2 kwietnia odbył się pogrzeb ks. Alojzego Borkowskiego, który zmarł 29 marca w wieku 90 lat. W tej miejscowości mieszkał przez ostatnie 25 lat. Żegnało go wielu parafian, księży, bliskich i znajomych, delegacje z parafii Bielska-Białej-Kamienicy, gdzie był proboszczem. – Otwórz, Panie, bramy raju księdzu Alojzemu, aby wrócił do ojczyzny w której nie ma już śmierci, ale panuje wieczna radość – mówił na rozpoczęcie Mszy św. pogrzebowej bp Jan Wieczorek, który jej przewodniczył oraz wygłosił homilię.

– Panie, daj temu kapłanowi miejsce u twego boku. Przygarnij go do wspólnoty światłości i radości życia wiecznego – modlił się podczas kazania. – Ks. Alojzy był uczniem Jezusa, zanurzonym w Nim przez chrzest. To zanurzenie rozpoczęło się 4 czerwca 1923 w Cieszynie-Bobrku, czyli w dniu jego narodzin. Jednak szczególne zanurzenie miało miejsce wtedy, kiedy został ochrzczony, czyli 17 czerwca. Kapłan zanurzony w drogę, prawdę i krzyż. Święcenia kapłańskie przyjął 25 czerwca 1950 r. w Katowicach. Swoją Mszę św. prymicyjną odprawił na Jasnej Górze, a dopiero potem z swojej rodzinnej parafii w Cieszynie. Pracował jako wikary w Cieszynie, Michałkowicach, Knurowie, Żyglinie i Katowicach-Dębie. W latach 1960–1989 był proboszczem w parafii św. Małgorzaty w Bielsku-Białej-Kamienicy, gdzie miał za zadanie ratować parafię przed narzucającą się władzą świecką – mówił bp Jan Wieczorek. W homilii biskup nawiązał również do swoich osobistych spotkań z ks. Alojzym. Wspomniał jego słowa, że „kapłan na emeryturze, który cieszy się dobrym zdrowiem, jest jak zapasowe koło w samochodzie”. Na zakończenie ks. Wojciech Ciosmak, proboszcz parafii św. Józefa w Kaletach, podziękował wszystkim, którzy towarzyszyli ks. Alojzemu w jego ziemskiej drodze. Zostało również odczytane słowo bp. gliwickiego Jana Kopca. Nawiązał w nim do św. Pawła, który napisał, że nikt nie żyje dla siebie ani nie umiera dla siebie. „Otwierajmy nasze serca na słowo Boga, abyśmy w trudnych chwilach znaleźli światło w naszych wątpliwościach, pewność płynącą z wiary, a w smutku pociechę”. Ksiądz Alojzy Borkowski został pochowany na cmentarzu parafialnym. Ceremonii żałobnej ostatniego pożegnania przewodniczył bp Jan Wieczorek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma