Nowy numer 44/2020 Archiwum

Fotograf z Auschwitz

– W historii pana Brasse najbardziej uderzające jest, że można złamać człowieka. Jego zdanie, że nigdy więcej nie wziął aparatu do ręki, jest dla mnie najmocniejsze – mówi Anna Dobrowolska.

W Muzeum w Gliwicach 19 lutego odbyło się spotkanie z autorką książki „Fotograf z Auschwitz”. Anna Dobrowolska zebrała wspomnienia jednego z więźniów obozu koncentracyjnego Wilhelma Brasse. Był on fotografem i przez pięć lat dokumentował życie w obozie, wykonując ponad 40 tys. zdjęć (czasem po tysiąc dziennie). Książka jest zbiorem wspomnień Wilhelma Brasse i przedstawia obozową codzienność z perspektywy pracy w zakładzie fotograficznym.

Autorka dodatkowo uzupełniła jego wypowiedzi innymi informacjami więźniów, którzy także przebywali w obozie. Chciała uściślić relacje Wilhelma Brasse, by pokazać ich prawdziwość, a także by przedstawić jakieś wydarzenie z różnej perspektywy. – To było niesamowite, że on mówił szczerze nie tylko o swoich kolegach, ale też o sobie. Nie próbował nikogo oceniać. Chciał przedstawić prawdę, jaką zapamiętał, a pamięć miał niesamowitą – potrafił podać imiona i nazwiska więźniów razem z ich obozowymi numerami – mówi Anna Dobrowolska. Podczas spotkania odbyła się także projekcja filmu „Portrecista” w reżyserii Ireneusza Dobrowolskiego, który przedstawia sylwetkę Wilhelma Brasse i w całości opiera się na jego wspomnieniach. – Książka w połączeniu z filmem jest naprawdę świetnym materiałem edukacyjnym – uważa autorka. Spotkanie poprowadziła dr Aleksandra Namysło z katowickiego oddziału IPN. Wilhelm Brasse był dobrze zapowiadającym się i prosperującym młodym fotografem z Żywca. Gdy odmówił podpisania Reichlisty, trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, gdzie przebywał pięć lat. Udało mu się przeżyć właśnie dzięki pracy fotografa, co jednak odniosło skutki w przyszłości, bowiem po odzyskaniu wolności nie potrafił zrobić żadnego zdjęcia i nigdy więcej nie wziął aparatu do ręki. Przyznał, że przez lata nie przespał spokojnie ani jednej całej nocy, ponieważ we śnie wracały wspomnienia osób, których portrety wykonywał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama