Nowy numer 49/2020 Archiwum

Woda oznacza życie

Dwie studnie w Sudanie Południowym zostały już wybudowane. Z powodu trwających tam walk finansowana z pieniędzy gliwickich budowa w Leer została chwilowo wstrzymana.

WCentrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II 23 lutego odbyło się spotkanie z misjonarzami z Sudanu Południowego w ramach akcji „Makulatura na misje”. Najpierw odprawiona została Eucharystia w gliwickiej katedrze, której przewodniczył bp Gerard Kusz. Objął on także honorowy patronat nad prowadzoną zbiórką. – Biskup Kusz nas bardzo wspierał, modląc się za nas. Były dni, że samochody przyjeżdżały jeden za drugim.

I tak zebraliśmy 150 ton makulatury – opowiada Marta Święcicka z gliwickiego Klubu Gazety Polskiej, która zapoczątkowała akcję w Gliwicach i dalej ją koordynuje. Inicjatorem zbiórki jest ks. Kazimierz Kurek, salezjanin z Płocka. W 2011 roku zaapelował o pomoc dla Sudanu. Wkrótce akcja zaczęła się rozszerzać na całą Polskę. Do tej pory wybudowano już dwie studnie – w Tali i Kajo-Keji. – Po odłączeniu się części chrześcijańskiej od muzułmańskiej powstało w 2011 roku najmłodsze i jednocześnie najbiedniejsze państwo świata, w którym brakowało wszystkiego, a szczególnie wody – zaczął spotkanie ks. Maciej Górka, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Diecezji Gliwickiej. Następnie misjonarze kombonianie z Sudanu Południowego opowiadali o tamtejszym życiu codziennym oraz swojej pracy. – W Afryce byłem pięć lat. Na dojeździe do mojego pierwszego miejsca spędziłem cztery dni – jednym samolotem, drugim, potem łódką i samochodem – mówił o. Krzysztof Zębik.– Nie chciałbym, aby ludzie myśleli o Afryce jak o miejscu, gdzie są tylko przemoc, wojny, broń. Owszem, one są, ale to nie wszystko. Mieszkańcy są niezwykle otwarci i potrafią się cieszyć z życia – dodaje o. Zębik. Opowiadał o swojej parafii, która zajmowała powierzchnię 100 km kw. Czasem misjonarze muszą wziąć plecak na ramiona i miesiąc czy dwa spędzić w drodze, by dotrzeć do pobliskich wiosek. – Kiedy tak chodziliśmy od wioski do wioski, ludzie zawsze byli gotowi, by nas przyjąć. Zawsze dostaliśmy szałas, nawet jeśli któraś rodzina z tego powodu nie miała gdzie spać. Ktoś przyniósł materac, inny łóżko, kobiety przyniosły wodę. Wszystko z wdzięczności – opowiadał dalej o. Zębik. Mówił także, jak raz trafił w samo serce konfliktu między plemionami i musiał być odprowadzany przez eskortę. O życiu w Afryce opowiadał także o. Guillermo Aguinaga Pantoja, Meksykanin, który był przez siedem lat proboszczem w Leer. Parafia ma ok. 30 tysięcy wiernych. Obecnie sytuacja w Sudanie Południowym jest bardzo napięta. Misjonarze przekazali na spotkaniu list od mieszkańców Leer, gdzie ma powstać studnia, ofiarowana przez diecezję gliwicką. Od 15 grudnia ub.r. trwają tam walki. Wielu ludzi musiało opuścić swoje domy i ukrywać się w buszu. „30 stycznia po porannej modlitwie spotkaliśmy się wszyscy i zdecydowaliśmy, że opuszczamy misję i szukamy schronienia w buszu, tak jak inni ludzie. (...) Załadowaliśmy do trzech samochodów wszystko, co mogliśmy i opuściliśmy misję o 9.45. Upewniłem się, że wziąłem zestaw »małego księdza« do odprawiania Mszy, figurkę Matki Bożej z Aparecidy z Brazylii, stary komputer, dokumenty i kilka ubrań. Przed wyjazdem poinformowaliśmy prowincję i siostry, gdzie się udajemy. Nie mieliśmy wiele opcji, ponieważ Leer jest odizolowane. Staliśmy się uchodźcami, tak jak lokalna ludność” – pisze w liście o. Raimundo Rocha. Opowiada także o ucieczce przed strzelającymi do nich ludźmi oraz o życiu w buszu: „Niebawem miejsce zaczęło się zaludniać tymi, którzy także szukali tutaj schronienia. Było nas z 500 osób”. – Każda misyjna akcja ma przypomnieć, że istnieją nie tylko moja parafia, diecezja, Kościół w Polsce, ale też ten Kościół powszechny m.in. w Afryce, gdzie mieszkają nasi braci i siostry, wierzący w tego samego Boga. Możemy się od nich wiele nauczyć, jak np. radości z życia czy prostoty wiary – mówi ks. Maciej Górka. Cały list znajduje się na: gliwice.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama