Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czekają na ciebie

Około 30 dzieci w Zabrzu trzeba zabrać z ich rodzin naturalnych i znaleźć im opiekę zastępczą.

Ponieważ jesteśmy zwolennikami umieszczania dzieci w rodzinach zastępczych, a nie w placówkach opiekuńczych, chcemy, żeby taka rodzinna forma się rozwijała. W Zabrzu i tak nie jest źle w porównaniu z innymi miastami, bo kandydatów na rodziny zastępcze znajdujemy każdego roku. Wobec potrzeb jest to jednak wciąż za mało – mówi Danuta Pajor, kierownik zespołu ds. pieczy zastępczej MOPR.

– Bardzo często ludzie nie odróżniają rodziny zastępczej od adopcji – zwraca uwagę jej zastępca Piotr Kubica. A to rodzi wiele nieporozumień. Ich wyjaśnieniu ma między innymi służyć trwająca kampania pod hasłem: „Dzieci czekają na Ciebie”. Chodzi w niej o rzetelną informację, obalanie stereotypów i zachęcenie kolejnych osób do przyjęcia dziecka.

Zminimalizować stres

W liczącym ok. 177 tys. mieszkańców Zabrzu jest obecnie 281 rodzin zastępczych, w tym 11 rodzin zastępczych zawodowych, wśród których są jeden rodzinny dom dziecka i trzy pogotowia rodzinne (przydałoby się jeszcze raz tyle). Oprócz tego działają tu także Dom Dziecka, Centrum Wsparcia Kryzysowego Dzieci i Młodzieży oraz Specjalny Ośrodek Wychowawczy, prowadzony przez siostry boromeuszki. Ale najlepsza nawet placówka nie jest jednak domem. Działający w MOPR tzw. zespół ds. pieczy zastępczej dąży do tego, żeby zabranie dziecka z jego naturalnej rodziny, które zawsze wiąże się z dramatem, było ostatecznością i przebiegało w miarę możliwości najspokojniej. Zależy to jednak od wielu czynników. – Mamy zespół kwalifikacyjny, na który zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane, mogące o takim dziecku coś powiedzieć, czyli pedagogów, kuratorów, wychowawców, pracowników socjalnych, asystentów, przedstawicieli Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, Policji czy miejskiego rzecznika ds. rodziny. W tym zespole dyskutujemy, które dziecko jeszcze może zaczekać na znalezienie dla niego odpowiedniego miejsca, a które już po prostu nie. W pierwszej kolejności zabezpieczamy najmłodsze dzieci – wyjaśnia Danuta Pajor.

Różne formy, podobne zadania

Choć potrzebne są nowe rodziny zastępcze, najbardziej brakuje jednak pogotowia rodzinnego. Ta forma tzw. pieczy zastępczej polega na tym, że osoby, które się jej podejmują, deklarują stałą dyspozycyjność 24 godziny na dobę. – Jest interwencja, dzwoni policja i przywozi do takiego pogotowia dziecko – wyjaśnia Danuta Pajor. Przy czym o ile decyzja o zostaniu rodziną zastępczą podejmowana jest na lata, pogotowiem rodzinnym można być przez krótszy czas. Do niego przekazywane są głównie noworodki pozostawione w szpitalu i małe dzieci. Z kolei rodziny zastępcze dzielą się na rodziny spokrewnione (dotyczy tylko dziadków i rodzeństwa), których jest najwięcej, oraz rodziny niezawodowe i zawodowe, w tym pogotowia rodzinne i rodzinny dom dziecka z większą ilością dzieci.

To nie jest zwykła praca

W dyskusji często wraca też temat pieniędzy. Osoby zakwalifikowane do takiej formy opieki otrzymują miesięcznie na jedno dziecko 1000 zł, w przypadku zawodowej i niezawodowej rodziny zastępczej, i 660 zł – w rodzinie spokrewnionej. Z rodziną zastępczą zawodową MOPR w Zabrzu podpisuje umowę-zlecenie i rodzina otrzymuje dodatkowe pieniądze. – Jeśli ktoś myśli, że to jest tylko i wyłącznie forma pracy, to bardzo szybko się wypali – mówi Piotr Kubica. Zauważa przy tym, że zdarzają się rodziny, które w ogóle rezygnują z tych pieniędzy, a bywa, że dziecko ma swój dochód. Danuta Pajor podkreśla też, że na rodzinę zastępczą wszyscy jej członkowie muszą wyrazić zgodę. O zdanie pytany jest nie tylko współmałżonek, ale także biologiczne dzieci. Tworząc niezawodową rodzinę zastępczą, trzeba uczestniczyć w trzymiesięcznym szkoleniu przygotowawczym, obejmującym ok. 50 godzin spotkań warsztatowych, i przejść procedurę kwalifikacyjną z badaniami psychologicznymi i wizytami domowymi włącznie. Po umieszczeniu dziecka rodzina zastępcza może liczyć na różne formy konsultacji i wsparcia zespołu MOPR w pojawiających się problemach wychowawczych.

Warto wiedzieć

• Rodziną zastępczą może zostać małżeństwo lub osoba samotna • Opieka zastępcza jest sprawowana czasowo, często do 18. roku życia dziecka • Dziecko z rodziny zastępczej może wrócić do swojej naturalnej rodziny, zostać adoptowane lub usamodzielnić się • Rodzina zastępcza to nie adopcja Otwarte spotkanie informacyjne dla zainteresowanych tematem odbędzie się w biurze Programu Aktywności Lokalnej w Zabrzu-Biskupicach, ul. Bytomska 82, 17 marca od 14.00 do 18.00. Informacji udziela także zespół ds pieczy zastępczej w Zabrzu, ul. Wyzwolenia 7, tel. (32) 271 64 31 w. 54 lub 61.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama