Nowy numer 39/2020 Archiwum

Z miłosierdziem można więcej

– Troska o dom Boży jest zewnętrznym odbiciem tego, co w naszych sercach, czym żyjemy, czym napełniamy samych siebie – mówił bp Jan Kopiec w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Herbach, w najdalej na północ wysuniętej parafii diecezji gliwickiej.

Wminioną niedzielę odbyła się tam uroczystość 70-lecia poświęcenia i 20-lecia konsekracji kościoła. Bp Jan Kopiec przewodniczył Eucharystii i poświęcił nowe inwestycje – dębowo-modrzewiowe ławki i konfesjonały, okna z witrażami i inne elementy wystroju. W homilii mówił o znaczeniu, jakie dla wiary ma upiększanie świątyni i o postawie pokory w stawaniu przed Panem.

Tę cnotę wyrażają dwa witraże z tyłu kościoła. Jeden przedstawia Jezusa przebaczającego grzesznej kobiecie, a drugi syna marnotrawnego przed Ojcem. W prezbiterium są przedstawieni święci Piotr i Paweł, patronowie diecezji, a wzdłuż kościoła postaci, których życie świadczyło o bliskości Serca Pana Jezusa, m.in. siostry Faustyny i brata Alberta. W witrażach w zakrystii znaleźli się patronowie dzieci i młodzieży, a po drugiej stronie czterej ewangeliści. W mniejszych oknach umieszczono różne symbole. Autorem witraży jest Anna Mańka, a witraża nad wewnętrznymi drzwiami w przedsionku kościoła, przedstawiającego Ostatnią Wieczerzę, Henryka Gałda. Herby mają dość skomplikowane dzieje. Kiedyś przebiegała tutaj granica między zaborami, w związku z czym mieszkańcy należeli także do dwóch parafii i dwóch diecezji – katowickiej i częstochowskiej. Dopiero utworzenie diecezji gliwickiej w 1992 roku scaliło wspólnotę. Charakter miejscowości w ostatnich latach bardzo się zmienił. Kiedyś słynęła z zakładów przerobu metali i przetwórstwa warzywno-owocowego. – To wszystko zostało sprywatyzowane i zminimalizowane. Jak wszędzie pojawiło się bezrobocie. Kiedyś było dwa razy tyle miejsc pracy, co mieszkańców – mówi ks. proboszcz Piotr Mańka. Herby kojarzą się też z dwiema działającymi tu instytucjami penitencjarnymi: Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym i Zakładem Karnym. – Od 10 lat mam stamtąd dwóch, trzech, czasami pięciu wolontariuszy, którzy przychodzą i pomagają przy kościele – mówi proboszcz, który pełni też funkcję kapelana więzienia. Od lat dba w parafii o rozwój kultu Serca Pana Jezusa, zgodnie z wezwaniem kościoła, ale też prywatnie jest mu ta pobożność bliska. – Kocham Miłosierdzie Boże – wyznaje. – Mamy „swoją” pieśń, którą 30 lat temu jedna pani zaśpiewała mi w stanie wojennym. Ona ją śpiewała, jak jej było ciężko. Melodia jest bardzo znana, to jest utwór międzynarodowy, ale my ją traktujemy jako nasz hymn parafialny. Nowa wersja tej pieśni jest w śpiewniku cystersów i sercanów, ale zmieniono tam stare wezwanie „Serce Jezusa, Ty władaj mną!”, na „Panie Jezu, ty władaj mną!” – opowiada ks. Mańka. Pieśń tę wierni w wersji pierwotnej zaśpiewali także w ostatnią niedzielę, podczas poświęcenia nowych inwestycji. Na zakończenie Mszy św. osoby zaangażowane w renowację i upiększenie kościoła otrzymali miniaturowy witraż przedstawiający kościół z krzyżem. Bp Jan Kopiec natomiast otrzymał swój herb. A wszyscy obecni na liturgii wierni do domu wracali z książką i płytą o siostrze Faustynie lub bracie Albercie. Dołączony do nich został pamiątkowy folder, wydany z okazji jubileuszu. Więcej informacji i galeria zdjęć na: gliwice.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama