Jestem w takiej sytuacji, że właściwie powinienem tutaj wyłącznie dziękować. Żyjemy bowiem w takich czasach, że kontakt z dziełem sztuki staje się coraz bardziej kontaktem z przeglądem bieżącej mody, a niestety rzadko jest próbą podzielenia się z oglądającymi czymś, co jest pamiętnikiem malarza, jego dziennikiem, jego szkicownikiem, jego myśleniem, jego przeżywaniem – mówił na otwarciu 24 października Stanisław Rodziński.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








