Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Gość Niedzielny w diecezji gliwickiej

Gliwicki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • Miejsca adoracji
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
gliwice.gosc.pl → Wiadomości z diecezji gliwickiej → O nim będzie głośno

O nim będzie głośno przejdź do galerii

- Mieliśmy ten zaszczyt, żeby przebywać razem ze świętym człowiekiem - mówi Jerzy Bindacz. Był najmłodszym uczestnikiem pierwszych rekolekcji oazowych dla ministrantów, które 59 lat temu prowadził w Bibieli ks. Franciszek Blachnicki.

Prawie dwa miliony ludzi

O nim będzie głośno   W Bibieli była pierwsza oaza ks. Franciszka Blachnickiego Mira Fiutak /GN Ks. Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruchu Światło–Życie, przypomniał, że oaza odbywała się w trudnych dla Kościoła latach 50., kiedy wielu księży, w tym prymas Wyszyński, przebywało w więzieniach, było internowanych, zastraszanych i represjonowanych. W tych okolicznościach zorganizowanie takich rekolekcji było wyrazem odważnej wiary. W dodatku bez wystarczających środków materialnych. – W Kościele to, co ma się stać wielkie, zaczyna się od małego ziarenka – zauważył ks. Wodarczyk. I przytoczył wyniki badań z 2008 roku przeprowadzone przez jedną z pracowni badań społecznych, a dotyczące wpływu Ruchu Światło–Życie na polskie społeczeństwo. Wynika z nich, że na przestrzeni minionych 50 lat przewinęły się przez niego – w różnym stopniu zaangażowania – ponad 2 miliony osób.

– Ta uroczystość jest znakiem zobowiązującym nas to tego, abyśmy jako duchowi spadkobiercy odważnie podejmowali jego drogę. W czasach dzisiejszych, kiedy wszystko wokół nas zdaje się wołać: wy, chrześcijanie, zamknijcie się do getta i pozwólcie rozwijać się nowej myśli wolnego świata, mamy misję do spełnienia – zauważył i przypomniał słowa ks. Blachnickiego wypowiedziane na dwa miesiące przed śmiercią, podczas ostatniej nauki ostatnich rekolekcji, które głosił: – Powiedział wtedy, patrząc na całą dynamikę ruchu, że z całą pewnością będzie on w pełni dojrzały do realizacji swojego zadania na początku XXI wieku. Jeżeli on to powiedział, to jest to dla nas wskazanie, że mamy ożywiać Kościół w naszych czasach – zauważył ks. Wodarczyk.

Eucharystii w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej przewodniczył biskup gliwicki Jan Kopiec. – W historii Kościoła bywało, że jako ludzie wierzący tym, którzy byli naszymi wrogami, odpłacaliśmy bardzo często tym samym, to znaczy oporem i wskazywaniem słabości drugiej strony. Takie dzieła nie utrzymują się i one nie przetrwały. Natomiast propozycja, jaką zostawił nam sługa Boży ks. Franciszek, to coś pozytywnego, to budowanie i wzmacnianie od wewnątrz i to się będzie trzymało. Takie dzieło przetrwa – powiedział na zakończenie bp Kopiec. Razem z księdzem moderatorem generalnym Ruchu Światło–Życie wręczył świece odpowiedzialnym za letnie rekolekcje oazowe. W tym roku odbędzie się 16 turnusów, dziesięć dla dzieci i młodzieży oraz sześć dla członków Domowego Kościoła.

Wszystko dopięte na ostatni guzik

O nim będzie głośno   Jerzy Bindacz i Henryk Nawrat, uczestnicy pierwszej oazy Mira Fiutak /GN Na uroczystość do Bibieli przyjechało dwóch uczestników tej pierwszej ministranckiej oazy. Jerzy Bindacz był najmłodszy w grupie, miał 7 lat. Tuż przed wyjazdem na rekolekcje ks. Blachnicki wypatrzył go w przedstawieniu przygotowywanym przez siostry zakonne i sam zaproponował mu, żeby został ministrantem. – W tamtych latach cała ministrantura była po łacinie, uczyłem się na pamięć z pomocą mamy – wspomina. Ministrantem był aż do matury. Do dziś przechowuje strój, w którym służył przy ołtarzu.– Ks. Blachnicki był bardzo staranny w podejściu do liturgii. Bardzo mocno ją przeżywał. I wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. My nie denerwowaliśmy się, bo zawsze byliśmy dobrze przygotowani. I zawsze widziałem go z brewiarzem – wspomina Jerzy Bindacz, obecnie jest prezesem parafialnego oddziału Akcji Katolickiej i do dziś w parafii św. Jerzego w Rydułtowach jest lektorem i kantorem.

Ministrantem u ks. Blachnickiego był też Henryk Nawrat. – Pierwsza Msza była już o szóstej, a w kościele trzeba było być wcześniej, żeby się przygotować – mówi. Na spotkanie do Bibieli przywiózł ze sobą dzienniczek ministranta. Otwiera na środzie, 29 lipca 1959 r., i czyta: – Rano nauka o Mszy świętej… W tym dniu nie było żadnych przyjemności z powodu niegrzeczności. Wieczorne kazanie było o nieposłuszeństwie i nabożeństwo przebłagalne – śmieje się z wpisu sprzed prawie 60 lat. I wspominają, jak jeden z kolegów zamknął innego w kominie. Kiedy chłopak wyszedł cały w sadzy, rozbawił też ks. Blachnickiego. Potem ułożyli piosenkę o Albinie w kominie. – Bo to była taka surowość, że trafiała do człowieka – mówią po latach. Wspominają Pasję według św. Jana wystawianą w ich parafialnym kościele, wtedy zupełnie nowatorskie przedsięwzięcie. Chociaż w parafii św. Jerzego w Rydułtowach ks. Blachnicki pracował krótko, w latach 1953–1954, to do dziś jego dawni ministranci spotykają się niezmiennie w rocznicę jego śmierci.

« ‹ 1 2 › »
Tablica ks. Franciszka Blachnickiego w Bibieli

WIARA.PL DODANE 09.06.2013 AKTUALIZACJA 09.06.2013

Tablica ks. Franciszka Blachnickiego w Bibieli

​W Bibieli odsłonięta została tablica pamiątkowa na budynku dawnej szkoły, gdzie 59 lat temu sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki zorganizował pierwsze rekolekcje oazowe dla ministrantów. W uroczystości, która odbyła się 8 czerwca, uczestniczyli biskup gliwicki Jan Kopiec i ks. Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruch Światło-Życie. Spotkanie było tez rozesłaniem przed letnimi rekolekcjami oazowymi. Zdjęcia: Mira Fiutak /GN  
oceń artykuł Pobieranie..

Mira Fiutak

|

GOSC.PL

publikacja 09.06.2013 01:00

2 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • BIBIELA
  • KS. FRANCISZEK BLACHNICKI
  • OAZA
  • RUCH ŚWIATŁO-ŻYCIE

Polecane w subskrypcji

  • Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
    • Kościół
    • Andrzej Grajewski
    Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
  • Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
    • Kościół
    • Ks. Tomasz Jaklewicz
    Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X