Nowy numer 44/2020 Archiwum

Wszystko zaczyna się w rodzinie

– W rodzinie śląskiej wychowywanie i nauka ról społecznych zaczynałY się przy stole – rozpoczął bp Gerard Kusz, który 20 maja był gościem spotkania w Zabrzu.

Majowe spotkanie „Śląskiego stołu”, odbyło się podczas Metropolitalnego Święta Rodziny, a poświęcone zostało wychowaniu do wiary w śląskich rodzinach. „Śląski stół” to spotkania samorządowców, naukowców, działaczy społecznych i ludzi zasłużonych dla Zabrza. – Celem tego nieformalnego grona jest wymiana poglądów na ważne sprawy – ludzkie i społeczne – powiedział prof. Antoni Cygan, szef rady programowej i jednocześnie rektor katowickiej ASP. – Wiary nie da się nauczyć, jej się doświadcza. To z rodzinnego domu wynosi się podstawy człowieczeństwa i pobożności. Aby człowiek dostał w dorosłym życiu „skrzydeł”, najpierw musi mieć solidne korzenie, a te wynosi się tylko z rodziny – mówił bp Kusz.

Jego wystąpienie sprowokowało żywą dyskusję. Andrzej Wilk, wspominając rodzinny dom, powiedział, że nie rozmawiał z ojcem o wierze, ale obserwował jego pobożność. – I to wystarczyło mi na całe życie – powiedział zabrzański samorządowiec. Dr Krystyna Rożek-Lesiak, powołując się na badania, podkreśliła, że nowe pokolenie, jeśli wierzy, to wtedy, gdy zbudowane jest wiarą ojca. Prof. Marian Zembala, analizując czasy współczesne, dodał, że byłby ostrożny w mówieniu, iż są tylko złe i stanowią zagrożenie dla młodych. – Musimy traktować współczesność jako wyzwanie, bo taka postawa jest mobilizująca – zauważył znany kardiochirurg. Kończąc spotkanie, bp Gerard Kusz pokreślił, że dorośli muszą być zawsze z młodymi. – Nie obok, nie nad nimi czy za nimi. Być z nimi znaczy wprowadzać w świat wiary i uczyć życia – podkreślił gliwicki biskup pomocniczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama