Aby wejść do sali operacyjnej Centrum Sterowania Ruchem (CSR), trzeba mieć specjalne identyfikatory. – To najbardziej newralgiczne miejsce całego systemu. Nie każdy może tu wejść – tłumaczy Jadwiga Jagiełło-Stiborska, rzecznik prasowy gliwickiego Zarządu Dróg Miejskich. Gdy jest się już w środku, skojarzenie jest tylko jedno... wygląda jak centrum kierowania lotami kosmicznymi. – No, może trochę tak jest, ale w miniwydaniu – kwituje z uśmiechem pani rzecznik.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








