Nowy numer 43/2020 Archiwum

30 sekund

W ubiegłym roku skradziono w województwie śląskim 2586 samochodów. Po Katowicach na drugim miejscu znalazły się Gliwice, gdzie złodzieje ukradli 333 auta.

Wprzypadku braku dodatkowych, choćby najprostszych amatorskich zabezpieczeń, auto jest kradzione w ciągu 30 sekund – powiedział kom. Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji. W ubiegłym roku w Katowicach łupem złodziei padło 445 samochodów (rok wcześniej 457), w Gliwicach w porównaniu z 2011 rokiem ukradziono 14 aut mniej. Najczęściej w naszym województwie kradzione były fiaty (nie posiadają mocnych zabezpieczeń fabrycznych), potem volkswageny i audi – to było dokładnie 256 fiatów (głównie cinquecento) i 196 golfów. Dla porównania w ubiegłym roku w Tarnowskich Górach skradziono 50 samochodów (rok wcześniej aż 79).

Jak można ustrzec się przed kradzieżą samochodu? – Trudno o rady, które dawałyby stuprocentową gwarancję. W większości pojazdów są fabryczne zabezpieczenia przed kradzieżą, ale jeśli ich nie mamy, to powinniśmy je zamontować. Coraz więcej kierowców decyduje się na instalowanie zabezpieczeń nietypowych, np. odcinających pompy wtryskowe czy zapłon – radzi Marek Słomski. Wielu kierowców montuje bardziej zaawansowane urządzenia, np. lokalizator GPS. Jest niewielki i dzięki łączności z satelitą umożliwia śledzenie pojazdu w czasie rzeczywistym. Policja apeluje o powiadamianie funkcjonariuszy pod numerem 997 lub 112 w przypadku zauważenia podejrzanego zachowania jakichś osób w pobliżu samochodów. Ważna jest czujność sąsiadów i świadków kradzieży, dlatego m.in. GN patronuje akcji śląskiej Policji „Nie reagujesz – akceptujesz!”, która ma na celu uświadomienie obywatelskiej czujności i odpowiedzialności nie tylko za swoje mienie, ale także cudze. Złodziejami aut najczęściej są młodzi mężczyźni. Statystycznie największa grupa zatrzymywanych jest w wieku od 17 do 25 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama