Nowy numer 42/2020 Archiwum

Coraz mniej mieszkańców

Bytom i Sosnowiec należą do miast o największych problemach społecznych i gospodarczych w Unii Europejskiej wśród aglomeracji powyżej 100 tys. mieszkańców – wynika z raportu, który jest efektem projektu badawczego poświęconego wyludniającym się miastom UE.

W Polsce, w ramach unijnego projektu pod nazwą Shrink Smart, badano od 2009 do 2012 r. Bytom i Sosnowiec. Oba miasta konurbacji katowickiej zostały negatywnie dotknięte przez transformację ostatnich dwóch dekad, w tym reformę górnictwa.

Autorzy raportu przypominają, że konurbacja katowicka – statystycznie największe w środkowej i wschodniej Europie skupisko miejskie – w ostatnich dziesięcioleciach drastycznie się zmniejszyło. W latach 1999–2008 zaludnienie woj. śląskiego zmalało z 4,882 mln do 4,646 mln osób, co daje ubytek 236 tys. osób. To porównywalne z potencjałem demograficznym Częstochowy.

Jak zauważono w raporcie, na wyludnianie w obu badanych w Polsce aglomeracjach, ale też i w wielu innych miastach Europy Środkowo-Wschodniej, wpływ miała transformacja ustrojowa. Przywrócenie mechanizmów rynkowych, prywatyzacja, bezrobocie, upadek spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego spowodowały, że w latach 90. XX wieku nałożyły się na siebie społeczne konsekwencje transformacji z niżową fazą cyklu demograficznego. Zdaniem autorów raportu, w efekcie doszło do m.in. regresu ludnościowego, zwłaszcza dużych miast i ujemnego salda migracji.

– Bytom jest jednym z miast najbardziej dotkniętym przez restrukturyzację przemysłu – powiedział PAP Adam Grzesik z Biura Prasowego Urzędu Miasta w Bytomiu. Dodał, że z działających tu jeszcze niedawno dwóch hut i siedmiu kopalń pozostał jeden zakład pracy. – Nowe władze Bytomia robią, co mogą, by zmienić negatywny wizerunek miasta i wspierać przedsiębiorców – zapewnił A. Grzesik.

Według dr. Roberta Krzysztofika, kierownika projektu na Uniwersytecie Śląskim, "Bytom, wśród dużych, liczących ponad 100 tys. mieszkańców miast, należy bez wątpienia do grupy tych o największych problemach w Unii Europejskiej". – Jego sytuacja jest zła, Sosnowca – niekorzystna – powiedział PAP.

R. Krzysztofik podkreślił, że w Sosnowcu i Bytomiu jednym z głównych problemów jest bezrobocie, choć nie odbiega ono od poziomu w całym kraju. W raporcie wskazano, że Bytom zmaga się też z problemem szkód górniczych, powodujących wstrząsy, podtopienia, uszkodzenia budynków.

Już w połowie lat 80. ub.w. w kształtowaniu rynku pracy na Śląsku spadło znaczenie przyjazdów z sąsiednich i dalej położonych województw. W 1993 r. po raz pierwszy w historii miasta omawianego obszaru cechowało ujemne saldo migracji. Odpływ ludności skierowany był przede wszystkim na południe województwa, w atrakcyjne tereny Beskidu bądź na zachód Europy – emigracja zarobkowa. To ostatnie zjawisko nasiliło się po wejściu Polski do Unii Europejskiej – podkreślają naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego.

Jak zaznacza R. Krzysztofik, władze i mieszkańcy Bytomia i Sosnowca mają nadzieję na zahamowanie odpływu populacji. Dla Sosnowca może istnieć szczęśliwe zakończenie – w ciągu ostatnich lat, dzięki polityce władz miasta i nowym inwestycjom, problem stracił na sile. Nie bez znaczenia było odpowiednie spożytkowanie funduszy UE oraz przynależność do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Znajdujący się poza nią Bytom pozbawiony jest środków do ustabilizowania sytuacji odpływu mieszkańców.

Raport wskazuje też drogi wyjścia z kryzysu, takie jak: pozyskiwanie inwestorów i przeciwdziałanie negatywnym procesom poprzez rewitalizację zdegradowanych, pogórniczych terenów czy budynków, kreowanie przyjaznych centrów miast, ale też inwestowanie w tereny zielone czy obiekty sportowe.

1 marca sprawą wyludniających się miast ma się zająć Senat. Problem jest też przedmiotem zainteresowania instytucji europejskich.

Celem 3-letniego projektu naukowego, zrealizowanego w ramach 7. Programu Ramowego UE, znanego pod nazwą „Shrink Smart" i dotyczącego zarządzania miastami wobec problemu ich tzw. kurczenia (ang. shrinkage), było zdiagnozowanie i wskazanie możliwych rozwiązań dla zdegradowanych i wyludnionych, a wcześniej dobrze rozwiniętych miast. Oprócz Bytomia i Sosnowca, badano: niemiecki Lipsk, angielski Liverpool, czeską Ostrawę, rumuńską Timisoarę, region Doniecka na Ukrainie oraz włoską Genuę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama