• facebook
  • rss
  • Nie uciekniemy od wysiłku

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 48/2017

    dodane 30.11.2017 00:00

    – Nieważne, kto miał rację. Od racji ważniejsza jest relacja – przekonuje Jacek Pulikowski.

    Zachęcał do podsumowywania przez małżonków, jak danego dnia odnosili się do siebie. Podał praktyczny test pomagający to zweryfikować: czy chciałabyś, żeby synowa tak potraktowała twojego ukochanego syna, czy chciałbyś, żeby zięć potraktował tak twoją ukochaną córkę. – Nieważne, kto miał rację. Od racji ważniejsza jest relacja. Czasem rację trzeba schować do kieszeni – przekonywał.

    Przypomniał też, że do wychowania dzieci potrzebna jest miłość obojga rodziców. – Dlaczego mamy dziś całe rzesze 40-, 50-letnich niedojrzałych mężczyzn? Bo w jakimś momencie mama przejęła wyłączność na wychowanie – stwierdził. – Ale od miłości mamy i miłości taty jeszcze ważniejsza w wychowaniu dzieci jest miłość pomiędzy nimi. To daje im poczucie bezpieczeństwa – dodał. Kiedyś, prowadząc szkolenie dla mężczyzn, zapytał, ilu z nich widziało w swojej rodzinie gesty miłości i czułości między rodzicami. Na ponad stu zgłosiło się trzech. – Dziś świat jest tak straszny, że wykrada nam dzieci. Nawet te z najlepszych rodzin się gubią. Niezwykle ważna jest tu relacja z ojcem, która potwierdza kobiecość u córki i męskość u syna. Panowie, nasze dzieci potrzebują relacji z nami jak powietrza – apelował. A buduje ją bliskość – dotyk, spojrzenie w oczy i – co wymienił jako bardzo ważne – błogosławienie swoich dzieci.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół