• facebook
  • rss
  • Najpierw chcę słuchać

    dodane 23.11.2017 00:00

    Biskup nominat Andrzej Iwanecki o posłuszeństwie, wspieraniu ruchów odnowy Kościoła, śląskim dziedzictwie i dotknięciach Boga przez ludzi, których nam posyła.

    Mira Fiutak: Jak Ksiądz Biskup przyjął nominację na biskupa pomocniczego naszej diecezji?

    Biskup nominat Andrzej Iwanecki: Jeżeli człowiek na jakimś etapie swojego życia oddał je Panu Jezusowi, to dał Mu pierwszeństwo we wszystkim, i to On jest tym, który prowadzi. Nieraz zaskakuje nas to, dokąd prowadzi i w jaki sposób, ale skoro Go wybraliśmy i wierzymy, że chce naszego dobra i szczęścia, to po prostu idziemy. Wierzymy przecież, że Pan Bóg posługuje się naszymi przełożonymi, Piotrem naszych czasów, odpowiedzialnym za Kościół. A skoro tak, to jesteśmy posłuszni w duchu zaufania. Biskup ordynariusz ma mnie do pomocy w diecezji i tam, gdzie mnie pośle, chętnie będę służył najlepiej jak potrafię. Często powtarzamy przecież, że kiedy Pan Bóg daje zadania, to daję też łaskę do ich wykonania.

    Na zawołanie biskupie wybrał Ksiądz Biskup słowa „Jezus jest Panem”.

    Jest prawie takie samo jak to, które miałem na prymicyjnym obrazku, a które brzmiało „Panem jest Jezus”. W jego treści jest dla mnie zawarta istota bycia kapłanem, posługiwania, bo to On – Jezus – ma być zawsze pierwszy. Wtedy wszystko jest na właściwym miejscu, jak mówił św. Augustyn i często powtarzał mój poprzednik w parafii św. Franciszka, nieżyjący już proboszcz ks. Ginter Król.

    Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół