• facebook
  • rss
  • Dźwięki i echa wojny

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 46/2017

    dodane 16.11.2017 00:00

    Nikt nie chciałby znaleźć się w centrum nalotu, ostrzału i bombardowania, ale każdy może doświadczyć tego w całkowicie bezpiecznych warunkach. A przy okazji poznać historię walk o Miechowice, zapomnianego symbolu Tragedii Górnośląskiej.

    Schron przeciwlotniczy w Miechowicach jest jednym z wielu tego typu obiektów, które na początku lat 40. ubiegłego wieku, czyli w czasie gdy w Europie szalała II wojna światowa, powstały w Bytomiu i okolicach przy budynkach użyteczności publicznej. Znajduje się tuż przy boisku byłego Gimnazjum nr 13, od strony ulicy Kasztanowej, nieopodal kościoła Bożego Ciała. Opowieści o tym miejscu od lat krążyły wśród mieszkańców Miechowic, ale dopiero w kwietniu 2015 r. schron został odkryty. Udało się to dzięki zaangażowaniu pasjonatów śląskich fortyfikacji, związanych ze Stowarzyszeniem Pro Fortalicium. Dotarli do niemieckich planów, na podstawie których udało się zlokalizować i odkopać jedno z wejść. Wtedy okazało się, że podziemny korytarz jest całkowicie zalany wodą.

    Dostępne jest 25% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół