• facebook
  • rss
  • Bezcenny spadek

    Barbara Węglarska

    |

    Gość Gliwicki 33/2017

    dodane 17.08.2017 00:00

    Zbudowany na przełomie XIV i XV wieku z inicjatywy rycerzy, dziś na nowo otwiera się dla wiernych. I choć już nie sprawuje się w nim liturgii, to skłania do odkrywania i krzewienia chrześcijańskiej tradycji. Zabytkowy kościół św. Marcina w Starych Tarnowicach odżywa dzięki Stowarzyszeniu Dziedzictwo.

    Świat dziś pędzi. Rozglądając się wokoło po drodze do pracy, szkoły czy sklepu, widzimy stare budynki, kościoły nierzadko zabytkowe. Ale czy zastanawiamy się, jakie dziedzictwo nam one przekazują, jakie wartości ze sobą niosą? Pochylenie się nad historią otaczających nas obiektów może wzmocnić poczucie tego, z jak wielowiekowej tradycji wyrastamy i kim tak naprawdę jesteśmy. Właśnie tym, choć nie tylko, zajęło się niedawno zawiązane Stowarzyszenie Dziedzictwo. Zebrało ono grono osób, które już wcześniej podejmowały różne inicjatywy przy parafii św. Marcina w Starych Tarnowicach, dzielnicy Tarnowskich Gór. Szczególnie zbliżyło ich obchodzone w 2015 r. 600-lecie tej parafii. Wtedy postanowili nadać grupie charakter formalny.

    Na ratunek naszym wartościom

    Stowarzyszenie ma na celu inspirowanie społeczności lokalnej pierwiastkami zaczerpniętymi z tradycji chrześcijańskiej, jak twierdzą jedne ze współzałożycielek, Katarzyna Strzałkowska i Kinga Swoboda. – Chcielibyśmy podejmować inicjatywy, które nawiązują do naszej wielowiekowej tradycji i kultury chrześcijańskiej. To też nasze wartości, dlatego ważne jest, by je ratować, zachować, rozwinąć i przekazać następnym pokoleniom – tłumaczą.

    To dopiero początki, jednak jak dotąd udało się już całkiem sporo osiągnąć. Sercem działalności okazał się budynek kościoła św. Marcina w Starych Tarnowicach, w którym obecnie nie sprawuje się już liturgii. Jest to jeden z najstarszych obiektów sakralnych na Górnym Śląsku. Budowla w stylu romańskim powstała w latach 1397–1400. Nie była to jednak inicjatywa duchowieństwa czy zakonu, a okolicznych rycerzy. Jednym z najstarszych elementów znajdujących się w świątyni jest murowana kropielnica. W następnych wiekach rozbudowano prezbiterium, odnowiono wnętrze i dobudowano kaplice – od strony północnej świętych Anny i Wacława, a od strony południowej św. Jana Nepomucena, czeskiego świętego popularnego w czasach tworzenia kaplicy. Ta wiedza oparta jest w dużej mierze na protokołach sporządzanych z okazji wizytacji biskupa, które pisane były nie tylko po łacinie, ale i po polsku, co wskazuje na żywotność języka polskiego w tym miejscu. Ks. Antoni Bursig, proboszcz parafii w XIX w., był nawet więziony za głoszenie kazań w języku ojczystym. Znaczącym polskim akcentem są sylwetki ważnych dla naszego kraju świętych – Wojciecha i Stanisława, znajdujące się po obu stronach nad ołtarzem. Śląsk kojarzony jest z silnymi wpływami niemieckimi. Natomiast tu od dawnych wieków mamy do czynienia ze związkami z kurią w Krakowie. – Cofamy się do zamierzchłej historii, szukając różnych interesujących faktów o naszych przodkach. Warto dowiedzieć się, jak ta historia przebiegała, i zastanowić się nad nią, zamiast powtarzać utarte sformułowania, które niekoniecznie odpowiadają prawdzie – podkreśla Kinga Swoboda.

    Kościół niecodzienny

    Na szczególną uwagę zasługuje piękne wnętrze budowli. Ewenementem jest fakt, że ówcześnie wiejski kościółek miał bogate, rzadko spotykane ozdoby, liczne polichromie i freski, które często dla ubogiego i niewykształconego ludu stanowiły naukę o wierze. To pokazuje, że miejscowym właścicielom tych ziem musiało zależeć na wiernych, skoro zafundowali im taką „lekcję religii”. Z czasem parafian zaczęło przybywać, a świątynia stawała się zbyt mała. Na przełomie XIX i XX w. ksiądz Spohr, ówczesny proboszcz, a zarazem człowiek bardzo zaradny, zdecydował o budowie nowego, większego kościoła. Był jednak świadomy wartości starej budowli i to jemu zawdzięczamy pierwszą rewitalizację zabytku, który wtedy był w stanie – jak jest opisane w dokumentach – opłakanym. W 1902 r. poświęcona została nowa świątynia, pod wezwaniem tego samego patrona, zbudowana nieopodal starej.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół