• facebook
  • rss
  • Camino u nas

    dodane 20.07.2017 00:00

    Santiago de Compostela w Hiszpanii nie dla wszystkich jest osiągalne. Pragnienie pielgrzymowania Drogą św. Jakuba można jednak spełnić w wielu innych miejscach, także na Śląsku.

    Kilka lat temu w Zabrzu zawiązał się Górnośląski Klub Przyjaciół Camino. Jego członkowie postanowili zaopiekować się rodzimymi trasami wielkiego szlaku pątniczego do grobu św. Jakuba Apostoła (Camino de Santiago). Sami też ruszyli w drogę – zajmują się jej promocją i pomagają pielgrzymom, którzy przechodzą przez nasze tereny. – Wśród nich bywają Polacy, ale także obcokrajowcy. W zeszłym roku od Medyki do Zgorzelca szło dwóch Amerykanów. Jeden miał 75 lat i doszedł do Santiago. Spotkaliśmy się z nim u nas, w Zbrosławicach. Był też Hiszpan i Holender, dyrygent z Utrechtu, oraz Niemiec – mówi prezes Piotr Matusek. Klub zakładał razem z ks. Grzegorzem Lepiorzem, wówczas wikarym parafii w Zabrzu-Helence.

    Poznali się na pielgrzymce do Piekar w czasie, gdy jeden wrócił z Hiszpanii, a drugi akurat się tam wybierał. Szybko znaleźli więc wspólny język. Razem z nimi trzon klubu tworzył jeszcze śp. Wojciech Biernat. – Pomyśleliśmy z Piotrem, że o Hiszpanii można by mówić wiele – kto jak przeżył pielgrzymkę, ile kilometrów przeszedł. Chcieliśmy jednak skupić się na tym, co mamy na miejscu, żeby nie tylko wspominać, ale zająć się konkretnym działaniem. Postanowiliśmy stworzyć taką namiastkę Hiszpanii na śląskiej ziemi. Sam chodzę różnymi drogami jakubowymi w Polsce i widzę, że ważna jest choćby tak prosta sprawa, jak solidne oznakowanie – wyjaśnia ks. Grzegorz Lepiorz. – Przed pobytem w Santiago nie wiedziałem, że w Polsce są Drogi św. Jakuba, jedna nawet przebiega 7 km od mojego domu. Zaczęliśmy o tym rozmawiać, zastanawiać się, czy tą trasą ktoś chodzi i się o nią troszczy. Zadzwoniliśmy do Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce” we Wrocławiu, które zajmuje się szlakami na terenie naszego kraju. Dostaliśmy zgodę, że możemy się nią zaopiekować. Przed nami znakowaniem tras zajmował się ks. Artur Pytel, który przekazał nam całą walizkę z potrzebnymi narzędziami. W tej chwili jest nas w klubie stała grupa około 10 osób – mówi Piotr Matusek.

    Dlaczego Santiago?

    Pielgrzymowanie do Santiago de Compostela przeżywa swój renesans, choć trasa ta obecnie jest popularna nie tylko wśród wierzących. – Nasze zadanie polega między innymi na podkreślaniu, że to jest przede wszystkim szlak pątniczy, że ma on chrześcijańskie korzenie – zaznacza Piotr Matusek. – Katedra w Santiago de Compostela w Hiszpanii, gdzie znajduje się grób apostoła św. Jakuba Starszego, był w średniowieczu jednym z trzech najpopularniejszych, obok Jerozolimy i Rzymu, celów pielgrzymek. Pierwotny szlak prowadził z Oviedo, gdzie w czasie, gdy odkryto grób św. Jakuba, urzędował król Asturii Alfons II. Droga ta istnieje do dziś. Z biegiem czasu pielgrzymi obierali sobie inne trasy, które kształtowały się przez kolejne wieki – opowiada Piotr Matusek.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół