• facebook
  • rss
  • Odchodzi legenda

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Kamilianin zmarł 6 kwietnia po długiej i ciężkiej chorobie. W ubiegłym roku świętował 60. rocznicę wieczystych ślubów zakonnych.

    W zabrzańskim kościele św. Kamila 11 kwietnia odbyły się uroczystości pogrzebowe kamilianina brata Franciszka Wieczorka. Miał 88 lat, przez większość życia mieszkał i pracował w Zabrzu. W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym służył chorym 55 lat. – My wszyscy, jako kamilianie, niezwykle go szanowaliśmy. Nie tylko dlatego, że w naszej zakonnej rodzinie był najstarszy i najdłużej z nas był w zakonie, ale też dlatego, że docenialiśmy jego trud, doświadczenie i poświęcenie – powiedział o. Arkadiusz Nowak MI, prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Posługującym Chorym, który przewodniczył Eucharystii pogrzebowej. Brat Franciszek był człowiekiem wielu pasji.

    Był organistą kamiliańskiej parafii, ale często też w zastępstwie grał w innych zabrzańskich kościołach. Z radością uprawiał ogródek przy klasztorze. Od lat przygotowywał szopkę bożonarodzeniową z ponad 50 ruchomymi postaciami, która cieszyła się dużym zainteresowaniem.

    W 2007 roku został laureatem Wyróżnienia im. św. Kamila, przyznawanego przez kapitułę pod przewodnictwem prezydenta Zabrza ludziom szczególnie zasłużonym dla miasta. Powiedział wtedy: „To jest dla mnie najcenniejsza nagroda, ukoronowanie mojego życia”. – Pan Bóg obdarzył go wieloma talentami, a on potrafił zrobić z nich dobry użytek. Żegnamy dziś postać nietuzinkową. Można powiedzieć, że odchodzi legenda – powiedział o. Wojciech Węglicki MI, proboszcz parafii św. Kamila w Zabrzu.

    Zgodnie z życzeniem zmarły został pochowany na cmentarzu zakonnym w Tarnowskich Górach, gdzie odbyła się druga część uroczystości pogrzebowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół