Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Co dalej z górnictwem?

Rząd proponuje utworzenie Polskiej Grupy Górniczej ze wszystkich 11 kopalń Kompanii Węglowej, zarząd obecnej spółki przekonuje górników o konieczności obniżenia płac, a związki zawodowe zapowiadają kolejną akcję protestacyjną.

Trwający spór pomiędzy pracownikami kopalń a rządem i KW narósł po wypowiedzeniu przez spółkę porozumienia z lipca ubiegłego roku gwarantującego górnikom niezmienność zasad wynagradzania w początkowym okresie wprowadzania reform.

Największa niewiadoma dotyczyła wypłacania tzw. czternastek. Jak przekonywał prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski, „porozumienie uniemożliwia jakiekolwiek zmiany w systemach płacowych bez zgody wszystkich związków zawodowych”.

Wobec impasu w negocjacjach prowadzonych w Katowicach pomiędzy przedstawicielami górniczych związków zawodowych a zarządem Kompanii przy udziale wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego, spółka dosyć szybko odstąpiła od swoich zamierzeń i wycofała wypowiedzenie porozumienia.

W poniedziałek Kompania Węglowa wypłaciła pracownikom 30 proc. należnej im 14. pensji za ubiegły rok. Pozostałą część mają otrzymać do końca czerwca. „Decyzję podjęto z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową spółki (…). Rozłożenie dodatkowej nagrody rocznej, tzw. czternastki, na raty było koniecznością” – napisał zarząd spółki w komunikacie do załogi. Wypłata dodatkowych wynagrodzeń to dla Kompanii koszt 226 milionów złotych.

Pomimo takiego rozwiązania związki zawodowe w dalszym ciągu nie uznają tej propozycji za satysfakcjonującą i grożą sporem zbiorowym, odczytując postawę zarządu jako wstęp do cięcia wynagrodzeń górników. Jednak – jak zapewniają ich przedstawiciele – nie chodzi wyłącznie o proporcje, które w poprzednim porozumieniu również były zapisane. Reprezentanci strony społecznej nie chcą bowiem przystać na wyliczanie gwarantowanego średniego wynagrodzenia z pominięciem niektórych dodatków. Jak wyliczyli związkowcy, przyjęcie takich warunków oznaczałoby obniżenie przeciętnej pensji o ok. 1,5 tysiąca złotych.

Start bez pieniędzy

Utworzenie Polskiej Grupy Górniczej, w skład której wejdą wszystkie zakłady Kompanii Węglowej, to pomysł nowego rządu na rozwiązanie problemów nękających sektor już od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że przed wyborami mówiło się o zbudowaniu Nowej Kompanii Węglowej na gruzach chylącej się ku upadkowi spółki.

Jakiekolwiek zmiany muszą być natomiast pokryte odpowiednim kapitałem, którego firma nie posiada. PGG na start potrzebuje 2,2 miliarda złotych, z czego 1,5 mld mieliby wnieść zainteresowani projektem inwestorzy.

Zarząd KW przekonuje, że znalazł osoby chętne do doinwestowania spółki, lecz nie podaje szczegółów, zasłaniając się klauzulą poufności zawartą w podpisanych już z nimi umowach. Taka wstrzemięźliwość informacyjna budzi jednak obawy, że powtórzy się scenariusz o tajemniczych inwestorach z egzotycznych państw pragnących zainwestować grube miliardy w upadające polskie zakłady.

Zgodnie z przyjętymi przez zarząd KW założeniami, PGG miałaby ruszyć od 1 maja tego roku. Według prezesa Krzysztofa Sędzikowskiego to ambitny, ale realny termin. Chociaż warto pamiętać, że kilkakrotnie przekładane terminy utworzenia Nowej Kompanii Węglowej za każdym razem też były tak oceniane.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy