• facebook
  • rss
  • Co dalej z górnictwem?

    Szymon Zmarlicki

    dodane 16.02.2016 04:20

    Rząd proponuje utworzenie Polskiej Grupy Górniczej ze wszystkich 11 kopalń Kompanii Węglowej, zarząd obecnej spółki przekonuje górników o konieczności obniżenia płac, a związki zawodowe zapowiadają kolejną akcję protestacyjną.

    Trwający spór pomiędzy pracownikami kopalń a rządem i KW narósł po wypowiedzeniu przez spółkę porozumienia z lipca ubiegłego roku gwarantującego górnikom niezmienność zasad wynagradzania w początkowym okresie wprowadzania reform.

    Największa niewiadoma dotyczyła wypłacania tzw. czternastek. Jak przekonywał prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski, „porozumienie uniemożliwia jakiekolwiek zmiany w systemach płacowych bez zgody wszystkich związków zawodowych”.

    Wobec impasu w negocjacjach prowadzonych w Katowicach pomiędzy przedstawicielami górniczych związków zawodowych a zarządem Kompanii przy udziale wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego, spółka dosyć szybko odstąpiła od swoich zamierzeń i wycofała wypowiedzenie porozumienia.

    W poniedziałek Kompania Węglowa wypłaciła pracownikom 30 proc. należnej im 14. pensji za ubiegły rok. Pozostałą część mają otrzymać do końca czerwca. „Decyzję podjęto z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową spółki (…). Rozłożenie dodatkowej nagrody rocznej, tzw. czternastki, na raty było koniecznością” – napisał zarząd spółki w komunikacie do załogi. Wypłata dodatkowych wynagrodzeń to dla Kompanii koszt 226 milionów złotych.

    Pomimo takiego rozwiązania związki zawodowe w dalszym ciągu nie uznają tej propozycji za satysfakcjonującą i grożą sporem zbiorowym, odczytując postawę zarządu jako wstęp do cięcia wynagrodzeń górników. Jednak – jak zapewniają ich przedstawiciele – nie chodzi wyłącznie o proporcje, które w poprzednim porozumieniu również były zapisane. Reprezentanci strony społecznej nie chcą bowiem przystać na wyliczanie gwarantowanego średniego wynagrodzenia z pominięciem niektórych dodatków. Jak wyliczyli związkowcy, przyjęcie takich warunków oznaczałoby obniżenie przeciętnej pensji o ok. 1,5 tysiąca złotych.

    Start bez pieniędzy

    Utworzenie Polskiej Grupy Górniczej, w skład której wejdą wszystkie zakłady Kompanii Węglowej, to pomysł nowego rządu na rozwiązanie problemów nękających sektor już od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że przed wyborami mówiło się o zbudowaniu Nowej Kompanii Węglowej na gruzach chylącej się ku upadkowi spółki.

    Jakiekolwiek zmiany muszą być natomiast pokryte odpowiednim kapitałem, którego firma nie posiada. PGG na start potrzebuje 2,2 miliarda złotych, z czego 1,5 mld mieliby wnieść zainteresowani projektem inwestorzy.

    Zarząd KW przekonuje, że znalazł osoby chętne do doinwestowania spółki, lecz nie podaje szczegółów, zasłaniając się klauzulą poufności zawartą w podpisanych już z nimi umowach. Taka wstrzemięźliwość informacyjna budzi jednak obawy, że powtórzy się scenariusz o tajemniczych inwestorach z egzotycznych państw pragnących zainwestować grube miliardy w upadające polskie zakłady.

    Zgodnie z przyjętymi przez zarząd KW założeniami, PGG miałaby ruszyć od 1 maja tego roku. Według prezesa Krzysztofa Sędzikowskiego to ambitny, ale realny termin. Chociaż warto pamiętać, że kilkakrotnie przekładane terminy utworzenia Nowej Kompanii Węglowej za każdym razem też były tak oceniane.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół