• facebook
  • rss
  • Czas cofnie się o 110 lat

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 37/2015

    dodane 10.09.2015 00:00

    Retro Piknik. Muzealnicy zapraszają do domu przedwojennego przemysłowca. XIX-wieczna karuzela stanie obok Willi Caro, a po ogrodzie przechadzać się będą dawni jej mieszkańcy.

    Muzeum w Gliwicach, należące do najstarszych na Górnym Śląsku, postanowiło przypomnieć o swojej 110-letniej historii. Muzealnicy wcielili się w role założycieli przedwojennej placówki i mieszkańców Willi Caro. Usiedli przed obiektywem aparatu fotograficznego, a efekt tej niecodziennej sesji będzie można zobaczyć podczas Retro Pikniku. Oberschlesisches Museum in Gleiwitz powołane do życia 22 marca 1905 roku, powstało z inicjatywy tajnego radcy Artura Schillera, wybitnego historyka górnośląskiego księdza Johannesa Chrząszcza, prezydenta Gliwic Hermanna Men- tzela oraz Benno Nietscha, autora monografii „Historia Miasta Gliwice”. Po 1945 roku jego spadkobiercą i kontynuatorem misji zostało Muzeum w Gliwicach. Dziś po 110 latach muzealnicy postanowili powrócić do początków i przypomnieć założycieli oraz właścicieli Willi Caro, siedziby muzeum.

    – Funkcją muzeum, zarówno dziś, jak i 110 lat temu, jest rozumne pamiętanie, które nie tylko jest fundamentem naszej tożsamości, ale przede wszystkim pomaga w podejmowaniu świadomych wyborów, których skutki poznamy w przyszłości. Tym, co cechowało działalność przedwojennego muzeum, szczególnie w latach 1905–1919, była otwartość na różnorodność Górnego Śląska – zauważa Grzegorz Krawczyk, dyrektor Muzeum w Gliwicach. Znajduje to odbicie w zgromadzonych przez placówkę zbiorach ukazujących polskie, czeskie, austriackie i niemieckie wpływy, które naznaczyły historię tego miasta i regionu. – Otwartość, swoisty brak kompleksów pierwszych muzealników, a równocześnie pasja i duma ze swojego miasta i regionu są dla nas ciągłą inspiracją pozwalają dostrzec uniwersalną wagę wszystkiego, co najbliższe, nie zapomnieć, że na wielkie narracje historyczne składają się małe opowieści – podkreśla.

    Przyjęcie na cześć założycieli

    – Sesja zdjęciowa była nie tylko sposobem, by przypomnieć postaci założycieli, ale by przybliżyć nam skomplikowany świat relacji społecznych z początku XX wieku. Fotografie, wykonane z wielką dbałością o wierność historycznym realiom, złożą się na opowieść o przebiegu dnia w domu bogatego przemysłowca, Oscara Caro. Wyjątkowego dnia, który zakończy przyjęcie wydane na cześć założycieli muzeum – informuje Joanna Puchalik z działu historii muzeum, której w sesji przypadła rola Ilony Schiller. Ona też zaprojektowała i wykonała suknie wieczorowe na wzór sukni Domu Mody Worth z lat 1900–1905, których oryginały znajdują się w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół