• facebook
  • rss
  • Apostolat uśmiechu

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 34/2015

    dodane 20.08.2015 00:00

    – „Gaudium et spes”, a nie: „Bonjour tristesse”. Czyli: „Radość i nadzieja”, a nie: „Witaj, smutku” – mówił abp Alfons Nossol. – Bo Ewangelia jest Dobrą Nowiną.

    W uroczystość Wniebowzięcia NMP na dziedzińcu Starego Opactwa odbyła się uroczystość odpustowa i świętowano 30. rocznicę przyjęcia sakry przez biskupów Jana Bagińskiego z Opola (nie był obecny na uroczystości) i Gerarda Kusza z Gliwic, który przewodniczył Eucharystii. Homilię wygłosił abp Alfons Nossol, który będąc ordynariuszem diecezji opolskiej, przyczynił się do wyboru tych dwóch biskupów.

    Opowiadał o tym w Rudach i tego samego dnia w Kamieniu Śląskim, gdzie również sprawowana była Eucharystia dziękczynna za jubilatów (czytaj na s. II). Obaj biskupi konsekrowani byli 15 sierpnia 1985 r. w katedrze opolskiej. Głównym konsekratorem był prymas Polski kard. Józef Glemp, obecni byli także kard. Henryk Gulbinowicz i abp Alfons Nossol. 30 lat później emerytowany biskup opolski nadał radosny ton uroczystości jubileuszowej. W Rudach już w pierwszych zdaniach kazania powiedział: – Zdaję sobie bowiem jasno sprawę, że po siedemdziesiątce należy się już eschatologicznie zaszeregować. Ale to nie znaczy wcale, że już koniec z naszą kapłańską proegzystencją. Pozostał nam jeszcze jeden rodzaj apostolatu – apostolat uśmiechu. Czasem nawet przez łzy – mówił. W homilii mówił o Matce Bożej i Jej wniebowzięciu oraz kapłaństwie, które nazwał „karierą w dół”, ze względu na służebny charakter. – Obowiązkiem naszym kapłańskim, w szczególności też naszym biskupim, jest dalej zadbanie o to, by niebo nad nami wszystkimi pozostało otwarte. W związku z tym musimy też zawierzyć bezwzględnie Duchowi Świętu i być ludźmi rozentuzjazmowanymi do końca naszych ziemskich dni. Bo tam, gdzie znajduje się entuzjasta, jest szczyt świata – mówił. W części poświęconej jubilatom nawiązał też do wezwania biskupa Gerarda Kusza, którym jest posłuszeństwo i pokój. – Idź za nim, bądź świętym, pozostań człowiekiem rozentuzjazmowanym, usiłuj niebo otwarte utrzymywać nad wszystkimi, wraz z tobą, i pielęgnuj radosny apostolat uśmiechu, boś jest od urodzenia prawdziwym śmieją – powiedział. Więcej na s. III i gliwice.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół