• facebook
  • rss
  • Alicja dla rodziny

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 23/2015

    dodane 03.06.2015 00:00

    Bohaterka powieści Lewisa Carrolla przyjechała do Zabrza nie z Krainy Czarów, a z... Ukrainy. W towarzystwie Kapelusznika, Białego Królika i 200 zadziwiająco uzdolnionych dzieci z zespołu Kleriko opowiedziała swoją baśniową historię.

    Maciej Słomczyński w przedmowie do „Alicji w Krainie Czarów” napisał, że „jest to zapewne jedyny wypadek w dziejach piśmiennictwa, gdzie jeden tekst zawiera dwie zupełnie różne książki: jedną dla dzieci i drugą dla bardzo dorosłych”. Choć 26 maja większość miejsc na widowni Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu zajmowały właśnie dzieci, to spektakl oglądała liczna reprezentacja młodzieży oraz wielu „bardzo dorosłych”. Starsze osoby przyszły nawet z lornetkami. Dwukrotnie wystawiane przed południem i wieczorem widowisko było jedną z atrakcji VIII Metropolitalnego Święta Rodziny.

    W ponaddwugodzinnym spektaklu została opowiedziana niemal kompletna fabuła powieści. Widowisko było po części teatrem, po części baletem. Animacje i krótkie klipy filmowe wyświetlane na ekranie przeplatały się z rozbudowanymi układami choreograficznymi. Tancerze w kilku grupach tańczyli m.in. do muzyki filmowej oraz do współczesnych przebojów znanych z popularnych stacji radiowych. Z kolei inni aktorzy jeździli po scenie na rolkach lub puszczali ogromne bańki mydlane. Zmieniały się też elementy scenografii uzupełniane przez multimedia, efekty świetlne i grę cieni. Choć wszystkie dialogi były mówione w języku ukraińskim, każda kwestia została przetłumaczona w napisach wyświetlanych nad sceną.

    Więcej i galeria zdjęć na: gliwice.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół