• facebook
  • rss
  • A za bramą cisza

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 19/2015

    dodane 07.05.2015 00:00

    Ponad 60 osób przeszło w pielgrzymce do Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w Zabrzu-Rokitnicy.

    Po raz drugi 1 maja wyruszyli z Gliwic-Żernik do sanktuarium w Rokitnicy. W drodze modlili się w intencji osób życia konsekrowanego, powołań kapłańskich, zakonnych i do wspólnot szensztackich. Wśród pielgrzymów był ks. Janusz Czenczek, opiekun szensztackiej grupy mężczyzn. U bram sanktuarium w Rokitnicy pielgrzymów powitali Alicja Kobyłka, przełożona Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu, który w Rokitnicy ma siedzibę i opiekuje się sanktuarium, oraz ks. Zygfryd Sordon, proboszcz miejscowej parafii. – Zależy mi na tym, żeby to miejsce, to sanktuarium zaczęło żyć swoim rytmem. Wypracowało jakąś swoją tradycję. Bo patrząc na historię Kościoła czy nawet 100-lecie ruchu szensztackiego, ta nasza historia jest bardzo krótka. Dopiero zaczynamy ją budować, dlatego cieszy mnie każda taka inicjatywa i jej systematyczność – zauważa Alicja Kobyłka. Kaplica otoczona jest dużym ogrodem, a brama do niego jest otwarta.

    – Nazwaliśmy go Ogrodem Maryi i chcemy, żeby przychodzili tu ludzie na duchowy wypoczynek i po prostu na rekreację. Czasem ktoś trafi tu przypadkowo, a potem przychodzi codziennie, przez cały sezon. Bo tu jest taka oaza ciszy i spokoju – mówi Alicja Kobyłka o szensztackim sanktuarium. Codziennie o 15.00 jest tu Koronka do Bożego Miłosierdzia. We wtorkowe wieczory spotykają się mężczyźni. Raz w miesiącu mają adorację Członkowie Domowego Kościoła i oazy z tutejszej parafii. A w ostatnie niedziele miesiąca o 19.00 jest Różaniec rodziców i dziadków za dzieci i wnuki.

    Wspólne pielgrzymowanie do sanktuarium w Rokitnicy zaproponowała w ubiegłym roku s. Eleonora Dzimiera z Opola, z Szensztackiego Instytutu Sióstr Maryi, która opiekuje się grupami szensztackimi, również w diecezji gliwickiej. Wyruszają spod kościoła św. Jana Chrzciciela w Gliwicach-Żernikach, żeby trasa licząca 12 kilometrów była możliwa do pokonania dla wszystkich. Również dla dzieci, których w grupie było kilkoro. Najmłodszym uczestnikiem był 6-letni Tymoteusz Oleś, który przez dłuższy czas szedł na przedzie, niosąc krzyż.

    Więcej na: gliwice.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół