• facebook
  • rss
  • Czego się spodziewałeś, idąc do sklepu?

    Mira Fiutak

    dodane 19.04.2015 21:31

    Wyszli, żeby ogłosić innym radość z tego, że Chrystus zmartwychwstał. I że w swoim życiu przekonują się o tym każdego dnia.

    Pierwsze z czterech spotkań przed Platanem w Zabrzu. W następne niedziele kolejne ewangelizacje   Pierwsze z czterech spotkań przed Platanem w Zabrzu. W następne niedziele kolejne ewangelizacje Mira Fiutak /Foto Gość

    Na placu Teatralnym przed Centrum Handlowym Platan członkowie wspólnot neokatechumenalnych z Gliwic i Zabrza w niedzielne popołudnie, 19 kwietnia, modlili się i dzielili tym, co dla nich najważniejsze - podobnie jak w wielu innych miejscach na świecie, gdzie Droga Neokatechumenalna w tym czasie wychodzi z ewangelizacją na główne place miast.

    - Może nie spodziewałeś się, idąc do sklepu, że Jezus Chrystus czeka na ciebie tutaj - powiedział do mikrofonu na rozpoczęcie Adam Regiewicz ze wspólnoty neokatechumenalnej przy parafii katedralnej w Gliwicach. - On wychodzi dziś do ciebie, żebyś się nie zagubił. Bo ten fakt, że Chrystus zmartwychwstał, może odmienić twoje życie, jeżeli tylko mu na to pozwolisz. W tym czasie paschalnym chcemy opowiadać o tym jako świadkowie tego zmartwychwstania, bo głęboko doświadczyliśmy go w swoim życiu. Byliśmy w bagnie, w piekle, doświadczyliśmy śmierci, mieliśmy rany, a On przychodził do naszego życia i nie pozwolił nam umrzeć - mówił.

    Muzyka i taniec, obrazy i czytane słowo na placu przez Platanem   Muzyka i taniec, obrazy i czytane słowo na placu przez Platanem Mira Fiutak /Foto Gość Był śpiew i taniec. Modlitwa nieszporami z czytaniem słowa Bożego i katecheza, a po niej pytanie zadawane zebranym: "Kim jest dla ciebie Bóg?". I próby odpowiedzi.

    Ci, którzy zatrzymali się lub przypatrywali z daleka, mogli wysłuchać też świadectw członków Drogi Neokatechumenalnej. Jeden z mężczyzn opowiadał o tym, jak nie radząc sobie ze swoją seksualnością, w rozpaczy wołał do Boga. Dziś ma rodzinę, jest w szczęśliwym małżeństwie. Drugi dzielił się tym, jak w jego małżeństwie „Bóg przychodził przez cierpienie”. Opowiadał o narodzinach córki i o czwórce ich dzieci w niebie. W trudnych doświadczeniach nie odwrócił się od Boga. Jak powiedział, nie swojej mocy to zawdzięcza, ale Jego. Bóg nie pozwolił mu zginąć, wyciągał z alkoholu i rozpaczy.

    Podobne spotkania w tym samym miejscu odbędą się jeszcze przez trzy kolejne niedziele, 26 kwietnia, 3 i 10 maja. Przed zabrzańskim Platanem od 15.00 do 17.00 będzie można usłyszeć o Bogu, który jest Osobą; który jest bliski i interesuje się naszym życiem. I jest inny niż stereotypy, które często w sobie nosimy.  

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół