• facebook
  • rss
  • Po przerwie 1 : 0

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 09/2015

    dodane 26.02.2015 00:00

    Sport. Nowa hala sportowa jest zwieńczeniem programu rozbudowy bazy sportowej w Tarnowskich Górach oraz lat starań o tego typu obiekt. Aż 40 lat.

    Choć od wbicia pierwszej łopaty do oficjalnego otwarcia minęło niewiele ponad półtora roku, to starania o halę sportową w mieście gwarków sięgają aż „epoki słusznie minionej”. Wiele ekip samorządowych podejmowało próby sprostania temu zadaniu, lecz wszystkie kończyły się niczym. No, prawie niczym, bo fundamenty i stalowy szkielet nigdy niedokończonej konstrukcji przy ulicy Wojska Polskiego wciąż stoją na, jakby to napisał wieszcz, „wielkim obszarze zarosłego dziedzińca”, a konkretnie prywatnej działki. Stoją i straszą kolejne pokolenia tarnogórzan, które pamiętają je od zawsze. Wielu było też politycznych oponentów inwestycji, ale w dniu, w którym obiekt był oddawany do użytku, wszyscy jak jeden mąż bili brawo i dumnie robili sobie selfie na tle boiska.

    Panaceum na zimowy zastój

    – Supersprawa! Bardzo cieszę się, że coś takiego powstało w naszym mieście, o ile ceny za wynajem nie będą zaporowe – mówi Michał Czajka, koordynator amatorskiej drużyny piłkarskiej z Tarnowskich Gór o wdzięcznej nazwie „Haratanie w gałę”. Kilkunastu zrzeszonych w niej chłopaków trenuje i rozgrywa towarzyskie spotkania zazwyczaj na jednym z tarnogórskich orlików wynajmowanym za niewielką i dobrowolną opłatę. Rozwiązanie to dobrze sprawdza się od wiosny aż do późnej jesieni, ale zimą zarówno na boisku, jak i na facebookowej grupie drużyny panuje stagnacja. – Frekwencja zimą jest bardzo niska, treningów też jest niewiele, praktycznie wcale. Mało kto kwapi się do haratania, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej zera. Przez to po kilkumiesięcznej przerwie źle jest z kondycją. Myślę, że dopiero na wiosnę ruszymy z kopyta. Tymczasem nowa hala daje nam ogromne możliwości, jakich do tej pory nie mieliśmy, oczywiście jeżeli nie będzie problemów z dostępem do boiska dla przeciętnego „haratacza” – zapewnia.

    Ćwierć hektara sportowego szczęścia

    Halę wybudowała Agencja Inicjatyw Gospodarczych – spółka, której głównym akcjonariuszem jest gmina Tarnowskie Góry. Koszt inwestycji to ponad 14 mln zł. Marketingowcy hali oraz sąsiadującego z nią parku wodnego cieszą się z ogromnego zainteresowania nowym obiektem zaraz po jego otwarciu i wyliczają zaplanowane już turnieje. Właśnie przez dużą liczbę chętnych do skorzystania z atrakcji obiektu obowiązuje system rezerwacji. Ceny można określić jako umiarkowanie racjonalne, ale do dyspozycji sportowców hala oddaje prawie 2,5 tys. mkw., z czego powierzchnia samej areny głównej to ponad 1200 mkw. Oprócz wielofunkcyjnego boiska do gry m.in. w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę czy unihokeja hala oferuje też boiska do tenisa i badmintona. Jeśli cała powierzchnia nie jest wykorzystywana, automatyczne kotary grodzące mogą podzielić ją na trzy odseparowane od siebie części. Dodatkowo certyfikowane korty do gry w squasha oraz profesjonalna 16,5-metrowa ścianka wspinaczkowa czynią ten obiekt jednym z najnowocześniejszych w okolicy. Chociaż burmistrz Tarnowskich Gór wypomina sędziwość nie tak staremu przecież parkowi wodnemu, podczas otwarcia hali sam wyraził nadzieję, że „za lat 20, 30, a może i więcej nadal zachowa swoje walory nowoczesności”. A sądząc po pierwszych dniach działalności nowego obiektu, można wszak oczekiwać, że nie podzieli losu swojego pierwowzoru sprzed kilku dekad.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół