• facebook
  • rss
  • Bydlęta klękają

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 51-52/2014

    dodane 18.12.2014 00:15

    Po raz pierwszy stajenka stanęła w 2001 r. Wtedy jeszcze znajdowały się w niej gipsowe figury, a po Pasterce i w uroczystość Trzech Króli ich role przejmowały dzieci. Później wnętrze murowanej stodoły obrosło drewnem.

    Żywa szopka powstała w zabudowaniach gospodarczych na terenie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Fatimskiej w Strzybnicy. Figury Świętej Rodziny rzeźbiarz Józef Paś wystrugał w drzewie lipowym. Nie wszystkie pojawiły się od razu. Do Józefa i Maryi z Dzieciątkiem systematycznie dołączali m.in. Trzej Królowie, pasterz i anioł. Stajenka ustawiona jest w centralnej części starej stodoły, ale się do niej nie ogranicza. Jej częścią jest cały żywy inwentarz, którego odgłosy roznoszą się wokół.

    Jeśli zwiedzający usłyszy jakiś dziwny dźwięk, powinien się rozejrzeć, czy to przypadkiem nie kaczki lub kozy właśnie próbują przemówić ludzkim głosem z pobliskiej zagrody. Organizatorzy wypożyczają zwierzęta od miejscowych gospodarzy w przeddzień Wigilii dla lepszej aklimatyzacji. Stajenka jest otwierana po Pasterce, czemu towarzyszą śpiew scholi, orkiestra i rozpalone ognisko. Wydarzenie stało się tradycją, a dzieci nie muszą zaciągać tam dorosłych na siłę, bo ci sami chętnie przychodzą obejrzeć dzieło. Ekspozycja trwa do 6 stycznia. Aby przez resztę roku nie trwać w artystycznej bezczynności, ta sama grupa organizatorów zajmuje się również przygotowaniem Bożego grobu na Wielkanoc.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół