• facebook
  • rss
  • Jonasz zmierza do Spodka

    Szymon Zmarlicki


    |

    Gość Gliwicki 50/2014

    dodane 11.12.2014 00:00

    Przed premierą. Co wspólnego mają oblaci z rybołówstwem? Może i niejeden ojciec lubi czasem spokojnie powędkować nad rzeką, jednak zdecydowanie bardziej wolą wypływać na szerokie wody i zarzucać sieci na naprawdę grube sztuki. Dlatego teraz przygotowują kolejne megawidowisko.


    Próby do spektaklu, który zostanie wystawiony w katowickim Spodku 17 lutego 2015 roku, już się rozpoczęły. Dzień przed Środą Popielcową tysiące ludzi zostanie zaczarowanych (oczywiście po chrześcijańsku) historią człowieka, który przeżył połknięty przez rybę po tym, jak nie chciał wypełnić woli Boga.

    Ale po premierze twórcy raczej nie będą musieli posypywać głów popiołem gdzie indziej niż w kościele.
W przygotowaniach bierze udział młodzież między innymi z Katowic i Kokotka, lecz w spektaklu wystąpią aktorzy z całej Polski. Okazja do przedstawienia jest nie byle jaka – to 10-lecie działalności Oblackiego Duszpasterstwa Młodzieży NINIWA, z którego wyrosły takie inicjatywy jak Stowarzyszenie Młodzieżowe NINIWA czy grupa NINIWA Team, która na rowerach zajechała już m.in. do Jerozolimy, Maroka czy na Syberię. Przewijające się w ich nazwie miasto nie pozostawia wątpliwości, dlaczego przygotowywany przez nich musical zatytułowano imieniem biblijnego proroka, który właśnie tam miał odwracać ludzi od złego.
Do realizacji zostali zaprzęgnięci najlepsi specjaliści. Spektakl wyreżyseruje Mariusz Kozubek, założyciel Teatru A, który również włączy się w projekt. Za ruch sceniczny odpowiada Henryk Konwiński, wybitny 
tancerz i choreograf, a w organizacji pomaga Grupa Em Media. Ale wystąpić może każdy. Na pierwszych próbach, które odbyły się już w Katowicach, chętnych do udziału nie brakowało. Od początku grudnia w salkach Domu Katechetycznego przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach w poniedziałki trenuje część choreograficzna, a w środy aktorska.
Około dziesięciu chłopaków i co najmniej dwa razy więcej dziewczyn poznało już pierwsze ruchy, które później wykonają na scenie Spodka. Rozróżnienie płci jest ważne, bo treningi odbywają się w dwóch grupach i mają scalić różne układy tych formacji. Nie ma jednak wojny „Wenus z Marsem”, bo oprócz śmiechu jest też wzajemne oklaskiwanie się po każdym prawidłowo wykonanym elemencie.
– Jak na pierwszy raz z młodzieżą pracuje mi się bardzo dobrze. Przede wszystkim są bardzo mili, uśmiechnięci i chętni, co jest szalenie ważne – cieszy się Henryk Konwiński. – Przecież nie chodzi w tym o to, żeby wykazywali się jakąś nadzwyczajną umiejętnością, bo moim zadaniem jest wykrzesać z nich to, co jest intencją tej sprawy, a nie dokładność i doskonałość ruchów. Chcę pokazać ich z najlepszej strony, żeby im się dobrze tańczyło, a nam oglądało.
Choreograf przyznaje, że to dopiero początki i wszystkich czeka jeszcze ogrom pracy. Jest jednak dobrej myśli. – Można pokonać niedostatki techniczne, jeśli się bardzo chce. Wtedy moja pomoc polega na tym, by całość ubrać w takie kroki i ruchy, które będą przekonujące – tłumaczy. Jednak czy z kompletnych amatorów uda się zrobić tancerzy, którzy wystąpią na scenie Spodka? – „Tancerze” to zbyt dużo powiedziane, ale zrobi się takich ludzi, którzy swoim ciałem przedstawią to, co powinni. Trzeba znaleźć sposób, bo inaczej pracuje się z profesjonalistami, a inaczej z osobami, które czasami stykają się z tym pierwszy raz w życiu. Wydaje mi się, że umiem znaleźć z nimi wspólny język.
Czy Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA okaże się tą wielką rybą, w której młodzi ludzie mogą schronić się, by przetrwać zagrożenia nadciągające ze świata? Podsumowując 10 lat jego działalności, można to stwierdzić już teraz. Reszty dowiemy się w lutym!•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Jonasz
      12.01.2015 01:34
      To wszystko prawda!

      Przekonacie się już 17go lutego :)

      Zapraszamy!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół