• facebook
  • rss
  • Madonna Bytomska

    Anna Szadkowska

    |

    Gość Gliwicki 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:00

    W czasie wakacji odwiedzamy miejsce, gdzie znajdują się znane i mniej znane wizerunki Matki Bożej.

    Obraz Madonny Bytomskiej to wyjątkowe połączenie ikony Bożego Macierzyństwa z przedstawieniem w typie Virgo inter virgines (Dziewica między dziewicami).

    Matka...

    Nie znamy autora ani warsztatu, w którym powstał ten piękny i tajemniczy wizerunek. Nazwę zawdzięcza miejscu, z którym jest związany od XV wieku – świątyni pw. Wniebowzięcia NMP w Bytomiu. Obraz powstawał w dwóch etapach, w odstępie około 100 lat. Jego początki to lata 1400–1420.

    Wówczas nieznany autor namalował Maryję z Dzieciątkiem na jednolitym złotym tle, tworząc klasyczny wizerunek w typie hodegetrii (Maryi jako przewodniczki, wskazującej na Chrystusa). Ta nazwa wiąże się z pierwszą ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem, której autorstwo legenda przypisuje św. Łukaszowi Ewangeliście. Na jej wzór powstawały hodegetrie ukazujące Maryję frontalnie, najczęściej w półpostaci, z głową wyprostowaną, lekko zwróconą w kierunku Chrystusa. Na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko, na które wskazuje dostojnym gestem prawej dłoni. Nie widać u Niej matczynej poufałości w stosunku do Syna, który jest tu przedstawiony nie jako niemowlę, lecz jako Chrystus-Emmanuel: znajduje się w pewnym oddaleniu, wznosi prawą dłoń w geście błogosławieństwa, a w lewej dłoni trzyma zwój lub księgę. Madonna Bytomska została namalowana zgodnie z tym kanonem. Zatem w początkach swego istnienia obraz ukazywał wiernym Maryję w majestacie Bożego macierzyństwa.

    ...i dziewica

    Jak doszło do dalszych przekształceń? Na początku XVI wieku obraz Madonny Bytomskiej poddany był renowacji, prawdopodobnie podyktowanej zniszczeniami po pożarze Bytomia w 1515 roku. W jej wyniku wizerunek znacząco zmienił wygląd i treść, i dzięki temu stał się zupełnie niepowtarzalny. Jego powierzchnię powiększono przez dodanie desek po bokach i u góry, co umożliwiło domalowanie po obu stronach Madonny dwóch świętych dziewic, męczennic z IV w.: św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Agnieszki Rzymianki. Obraz stał się też bardziej dekoracyjny – dotąd gładkie, złote tło wygrawerowano w motywy roślinne, a wszystkie postaci otrzymały aureole. Wokół głowy Madonny pojawił się łaciński napis: Regina Coeli laetare, Alleluia, quia Quem meruisti portare (Raduj się, Królowo Nieba, Alleluja, bo zasłużyłaś sobie, by Go nosić). Tym sposobem obraz z hodegetrii rozbudowano do przedstawienia określanego w ikonografii chrześcijańskiej nazwą Virgo inter virgines, które wywodzi się z XIV-wiecznych kompozycji typu sacra conversazione (wł. święta rozmowa). Obrazy te nawiązują do niebiańskiego obcowania świętych, przedstawiając Matkę Bożą w scenie rozmowy ze świętymi i aniołami. Statyczność kompozycji ustępuje tu ekspresji uczuć, które towarzyszą uczestnikom dialogu, niekiedy dość licznym. Dzięki tej przemianie obraz Madonny Bytomskiej zachwyca dziś elegancją kompozycji i tajemniczym urokiem płynącym z nowego przesłania. Majestatyczny i nieco surowy dotąd wizerunek Bożej Rodzicielki został wzbogacony delikatnością postaci św. Agnieszki i św. Katarzyny. Dwie młode i piękne kobiety, które nie wahały się oddać życia za Chrystusa, wskazują Maryję jako najdoskonalszy wzór dziewictwa i macierzyństwa, będącego owocem zawierzenia Bogu. A równocześnie wraz z Maryją ukazują jedynego Oblubieńca, Chrystusa-Emmanuela, który każdego wierzącego może uzdolnić do niepowtarzalnych i wielkich dzieł. Autorka jest diecezjalnym konserwatorem zabytków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół