• facebook
  • rss
  • W tej koronie będzie pamięć

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 24/2014

    dodane 12.06.2014 00:00

    Koronacja obrazu. W złotych insygniach, które Za tydzień zostaną nałożone na czczoną w Gliwicach ikonę Matki Bożej, oprócz cennego kruszcu zawarte są bardzo osobiste historie ofiarodawców.

    Właśnie przed tym obrazem w kościele redemptorystów we wtorek 23 stycznia 1951 roku, 63 lata temu została po raz pierwszy w Polsce odprawiona publicznie Nieustanna Nowenna. Chociaż był środek zimy, przyszło tylu ludzi, że nie mieścili się w kościele. Nabożeństwo przygotował i poprowadził o. Stanisław Szczurek, rektor gliwickiego klasztoru redemptorystów. Już w maju ze względu na liczbę uczestników odprawiane były dwie nowenny.

    A kilka lat później nawet pięć razy w ciągu dnia. I wtedy również zdarzało się, że ludzie uczestniczyli w nich, stojąc na placu kościelnym. – Związane to było na pewno z postacią o. Szczurka, który pochodził ze Wschodu i był wielkim czcicielem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Żył tym kultem – mówi o. Piotr Świerczok CSSR, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Gliwicach. – Do tego dochodził klimat, który powstał tu po wojnie. To wymieszanie ludzi ze Wschodu i z Zachodu. I każdy w tym czasie potrzebował tej pomocy. Ludzie byli ciężko doświadczeni wojną, musieli opuszczać swoje miejsca, rodzinne domy, byli przeganiani, okaleczeni. Wojna wszystkich poraniła i ten klimat był właściwy dla takiego nabożeństwa. Ale wierzę, że zadziałał Duch Święty, że postanowiono to nabożeństwo właśnie tutaj wprowadzić. I owoce są bardzo dobre. Na tych nowennach czuje się ducha modlitwy – dodaje.

    Jak Maryja uciszyła sztorm

    Zanim pierwszy raz modlono się nią w Gliwicach, znali ją już ojcowie redemptoryści. – Nabożeństwo było odprawiane w naszych klasztorach, wewnątrz naszych wspólnot, przeważnie w domach formacji, w nowicjacie, studentacie – wyjaśnia proboszcz. Ikona czczona w Gliwicach jest wierną kopią tej, która znajduje się w kościele redemptorystów pw. Najświętszego Odkupiciela i św. Alfonsa Liguori w Rzymie, a której przypisana jest legenda z XVI wieku, mówiąca o kupcu, mającym ją wykraść z jednego z kościołów na Krecie i ukrytą w bagażu przewozić na statku do Rzymu. Gdy rozpętała się burza i statek zaczął tonąć, załoga umieściła obraz Maryi na maszcie, błagając o ocalenie. Sztorm zaskakująco szybko ucichł, co przypisano właśnie wstawiennictwu Matki Bożej. Redemptoryści przybyli do Gli- wic w 1921 roku, a wraz z nimi dotarł tu obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Kiedy dwa lata później ówczesny ojciec generał zakonu przekazał im kopię cudami słynącej rzymskiej ikony, gliwicki kościół zaczął przyciągać jej czcicieli. Przed wojną powstało tu Arcybractwo Matki Bożej Nieustającej Pomocy, rozwiązane w 1949 roku. Jego działalność została wznowiona w 2000 roku.

    To jest właściwy moment

    Proboszcz parafii redemptorystów śmieje się, że do wydarzenia, które nastąpi za tydzień, parafia duchowo i mentalnie przygotowuje się już od lat 60. W 1967 r. pojawiła się myśl o koronacji. Jednak spośród dwóch miejsc, które brano pod uwagę – Torunia i Gliwic – ostatecznie wybrano to pierwsze. Myśl ta powróciła w czasie obchodzonego w 2011 roku 60-lecia Nieustannej Nowenny, czego znakiem jest złota róża umieszczona przy ikonie, a ofiarowana przez czcicieli. Wtedy też bp Jan Wieczorek, który jako gimnazjalista uczestniczył w pierwszej nowennie, zachęcał do powrotu do myśli o koronacji. Redemptoryści podjęli więc modlitwę w czasie nabożeństw Nieustannej Nowenny. A potem ogłosili, że zbierane są dary na korony dla ikony Matki Bożej. Odpowiedź wiernych była błyskawiczna. W specjalnie wydanej przed koronacją księdze zapisano ponad 250 darczyńców. Ludzie często ofiarowywali bardzo osobiste dary, pamiątkowe obrączki, pierścionki, złote łańcuszki. Z każdym przedmiotem wiąże się jakaś osobista historia. – Zwykle przekazywaniu ich towarzyszyły słowa: „Jesteśmy czcicielami Matki Bożej Nieustającej Pomocy, dlatego chcemy to ofiarować na korony” – mówi o. Świerczok. Wspomina wzrusza- jące rozmowy. „To jest dla mnie bardzo ważna pamiątka, ale chcę ją oddać, bo w tej koronie ikony Matki Bożej będzie też pamięć mojej żony i naszej miłości” – usłyszał proboszcz od mężczyzny, który przyniósł obrączkę swojej zmarłej żony. Wśród ofiarowanych przedmiotów jest też bardzo stara obrączka z 1876 roku. Nie została przetopiona, zostanie jako wotum umieszczona obok obrazu. Korony zaprojektował i wykonał Andrzej Bandkowski, artysta plastyk z pracowni autorskiej BAS we Wrocławiu. Ten sam, który wykonał korony dla Matki Bożej Rudzkiej. 13 listopada ubiegłego roku podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra papież Franciszek pobłogosławił korony dla gliwickiego obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zawiózł je tam razem z proboszczami z dekanatu Gliwice o. Piotr Świerczok. – To jest moment właściwy i może jeden z ostatnich, żeby ta uroczystość koronacji odbyła się. Dla nas to jest też potwierdzenie, że to jest szczególne miejsce dla Gliwic i nie tylko. Bo przecież tutaj zawsze było centrum kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy i stąd był on rozszerzany na cały kraj – mówi proboszcz parafii redemptorystów. – Mamy nadzieję, że to będzie moment ożywienia tego kultu i przemiany. Bo tak jak my oczekujemy pomocy od Matki Bożej, tak mam nadzieję, że wielu zrozumie, że sami też mamy być tymi, którzy niosą pomoc drugiemu człowiekowi. Tak to działa – dodaje.

    Znana na całym świecie

    W większości parafii nabożeństwo Nieustannej Nowenny jest w środy. U redemptorystów w Gliwicach we wtorki o 8.30, po Eucharystii i o 18.00, przed Eucharystią. Tak jak pierwsza nowenna w latach 20. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. – Nie wiadomo do końca, dlaczego u nas to też jest wtorek. Czy ze względu na tę pierwszą nowennę, czy dlatego, że środa była zarezerwowana dla św. Józefa – zastanawia się proboszcz. W Saint Louis, gdzie zaczęto odprawiać nowennę, liczba uczestników stale rosła. Doszło do tego, że odbywało się 15 nabożeństw w ciągu dnia. Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest związany z redemptorystami. Na całym świecie, gdzie pracują, znana jest ta ikona. Na Dalekim Wschodzie, Ameryce Południowej, Afryce... W Manili na Filipinach dziesiątki tysięcy ludzi gromadzą się na nowennie, która odbywa się przez cały dzień. Od rana do późnego wieczora co kilka godzin sprawowane jest nabożeństwo. W Gliwicach kult szerzyli ojcowie Kazimierz Smoleń i Ryszard Marcinek. Przez dziesięciolecia nabożeństwo nieco się zmieniało, ale schemat pozostał ten sam. Potwierdzeniem jego siły są świadectwa o wstawiennictwie Matki Bożej i zapisywane na kartach podziękowania składane obok próśb o Jej wstawiennictwo. Przygotowania do uroczystości koronacji papieskimi koronami trwają już w parafii od miesięcy. We wrześniu ubiegłego roku rozpoczęła się peregrynacja kopii ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Do marca obraz trafił do ponad 400 rodzin, nie tylko z tej parafii. 22 kwietnia rozpoczęła się 9-tygodniowa nowenna przed uroczystością koronacji. Na nabożeństwa majowe przygotowane zostały rozważania na temat ikony i kultu opracowane przez o. Marka Kotyńskiego CSsR pracującego w Warszawie, który był kustoszem sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Rzymie, przekazane do parafii diecezji gliwickiej i domów redemptorystów w Polsce i za granicą. Zapraszając na uroczystość, gliwiccy redemptoryści głoszą w okolicznych parafiach kazania o kulcie czczonej u nich Matki Bożej. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół