• facebook
  • rss
  • Ekipa nie pęka

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 38/2013

    dodane 19.09.2013 00:00

    Około 300 młodych ludzi w sobotę 14 września rano dotarło do sanktuarium Matki Bożej Pokornej.

    To zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach. Wydaje mi się, że powodem były niesprzyjająca aura i sprzeczne prognozy pogody. Ale było też dużo osób idących pierwszy raz i to była mocna ekipa, która wiedziała, że chce iść, i nie pękała, nie wycofywała się – mówi ks. Artur Pytel, diecezjalny duszpasterz młodzieży. Pielgrzymka organizowana jest co roku we wrześniu w okolicach święta Stanisława Kostki, patrona młodzieży.

    Kiedyś młodzież dojeżdżała, później jeden z księży wpadł na pomysł, żeby zorganizować nocne przejście. W tym roku przedsięwzięcie udało się po raz siódmy, a w ogóle była to 21. diecezjalna pielgrzymka młodzieży. – Człowiek ma w sobie coś takiego, że wieczorem i w nocy bardziej mu się zbiera na różne przemyślenia – uważa Paulina Zawiszewska z parafii Wniebowzięcia NMP w Gliwicach, która rozpocznie pierwszy rok psychologii na Uniwersytecie Śląskim. W nocnej pielgrzymce uczestniczyła po raz czwarty i uważa, że ma ona swój klimat. Idąc w grupie, nie musi koncentrować się na drodze, bo ktoś inny ją prowadzi, nie rozpraszają też sprawy codzienności. – Mogę skupiać się na swoich myślach: to zrobiłam tak, to nie tak, to mogę poprawić, o to chcę poprosić, za to przeprosić. To na pewno jest większe wyciszenie i skupienie się na konkretnych sprawach – tłumaczy. W czasie pielgrzymki był czas nie tylko na wspólne śpiewy i modlitwy, ale także na milczenie, zwłaszcza w chwilach przejścia przez teren zabudowany – żeby nie budzić mieszkańców. Młodzi wyszli z katedry o północy, po wcześniejszym koncercie-uwielbieniu prowadzonym przez zespół Kadosz. Szli przez Ostropę, gdzie Teatr Prowincja z Mikołowa przygotował przedstawienie ewangelizacyjne, Smolnicę i Pilchowice. Po drodze rozważali nauczanie Benedykta XVI i Franciszka skierowane do młodzieży. Towarzyszyło im 15 księży, 3 kleryków i 2 siostry służebniczki. A na miejscu przywitał ks. Rafał Wyleżoł, kustosz sanktuarium. Przyjechał też bp Jan Kopiec, który przewodniczył Eucharystii dla młodych pielgrzymów i wygłosił homilię o krzyżu Chrystusa, bo sobota była świętem Podwyższenia Krzyża Świętego. – Jeżeli dzisiaj, po dwóch tysiącach lat, gdy na Golgocie wyrósł krzyż, słyszymy ciągle tyle nienawistnych słów względem niego, względem Jezusa Chrystusa, względem Kościoła, który w znaku krzyża sprawuje swoją posługę w świecie, to też nie jest przypadkowa sprawa. Gdzieś kogoś uwiera to, że krzyż zaprasza, zachęca, niemal wymusza zastanowienie się nad sobą – mówił bp Kopiec. Podkreślił, że dzisiaj, niezależnie od tego, jakim prądom ulegamy, nikt nie może przejść obok krzyża obojętnie. I że od czynienia z krzyża gadżetów, zwykłych przedstawień i traktowania go jedynie jako dodatku kulturowego trzeba przejść do zastanowienia się nad sobą. Nie tylko zapłakać, ale także postanowić, że musi być inaczej, bo krzyż na Golgocie stanął po to, abyśmy mieli życie. – Gdybyśmy wszyscy szczerze uwierzyli w Jezusa Chrystusa i siłę Jego krzyża, jaki piękny byłby świat – mówił bp Kopiec, nawiązując do myśli św. Pawła i ewangelistów. Zauważył, że od młodych lat kształtuje się to, co kiedyś w dojrzałym życiu ma przynosić dobre owoce, i ta droga wymaga wysiłku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół