• facebook
  • rss
  • Z „janosikowego” czy na kredyt?


    dodane 05.09.2013 00:00

    Nowe źródła finansowania budowy Drogowej Trasy Średnicowej? Jak przekonuje marszałek województwa śląskiego Mirosław Sekuła, pod uwagę brane są dwie możliwości.


    Zmiany wymusiły bieżące kłopoty z finansowaniem inwestycji. Chodzi o odcinki wiodące przez Zabrze i Gliwice. Dotychczas powstałe fragmenty DTŚ oraz trwające inwestycje są finansowane głównie z kredytu, jaki państwo zaciągnęło w Europejskim Banku Inwestycyjnym (160 mln euro). Pozostałe pieniądze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007–2013, rezerwy subwencji ogólnej i budżetów miast.


    Prognozowane w 2007 r. koszty wynosiły ok. 1,3 mld zł. Obecnie wiadomo już, że inwestycja pochłonie ok. 1,9 mld zł. Na pokrycie tej luki udało się znaleźć tylko częściowe fundusze. Już w grudniu ub. roku było wiadomo, że brakuje ponad 300 mln zł. Do zwiększenia kosztów przyczyniły się zmiany w projekcie. Przede wszystkim potrzeba wybudowania dłuższego tunelu w centrum Gliwic. Będzie miał niemal 500 m i w założeniu zlokalizowany będzie pod ulicami Zwycięstwa i Dworcową. Wydłużenie było spowodowane zmianami, jakie w ostatnich latach nastąpiły w regulacjach dotyczących norm hałasu.
W związku z tym, że zabezpieczone pieniądze nie pokrywały potrzeb, zablokowane zostały transze kredytu wypłacane przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI). – Wszystkie zobowiązania finansowe, które narosły przez maj, czerwiec, lipiec i połowę sierpnia, zostały uregulowane. Nie ma zagrożeń płynności finansowej – uspokajał marszałek podczas spotkania z mediami.
Doraźnie brakującą kwotę udało się pozyskać dzięki podpisaniu przez koordynatora inwestycji, spółkę DTŚ SA, listu intencyjnego z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. W założeniu uruchomiona zostanie linia kredytowa na 400 mln zł, gwarantowana przez Zabrze i Gliwice z przyszłych rat rezerwy subwencji ogólnej, czyli tzw. janosikowego. To pozwoliło przekonać EBI do wypłaty zamrożonych środków. – Uruchomienie takiej linii kredytowej jest najmniej korzystne i nie podoba się przedstawicielom obu miast – przyznał wprost marszałek. – Trudno im zagwarantować, że w przyszłości „janosikowe” pozostanie na tym samym poziomie i rzeczywiście będą mieli pieniądze, żeby te raty spłacać.
Optymalnym rozwiązaniem wydaje się planowane „przeniesienie” inwestycji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – to program ogólnopolski. – Tam dofinansowanie jest możliwe na wyższym poziomie – do 85 proc. Przy środkach kwalifikowanych między 450 a 500 mln zł, dofinansowanie mogłoby wynieść ok. 80 proc. To dałoby ok. 400 milionów na zamknięcie luki finansowej na DTŚ. W tym przypadku musi pojawić się nowy beneficjent. Byłoby to miasto Gliwice, które przejmie również część ryzyka, czyli obowiązek rozliczenia tej inwestycji – wyjaśnił marszałek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół