• facebook
  • rss
  • Dzieci weszły pierwsze

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 20/2013

    dodane 16.05.2013 00:00

    Napięcie w ostatnich tygodniach rosło, ale udało się. Pierwsza Komunia św. na Zandce odbyła się już w nowym kościele.

    Kościół Ducha Świętego powstał w ciągu dwóch lat. Nowa świątynia jest nieduża, jednonawowa, o powierzchni około 300 mkw., z maleńkim chórem. To wystarczająco jak na potrzeby wspólnoty parafialnej, liczącej około 1800 wiernych, z których regularnie do kościoła uczęszcza około 400. Gdyby nie wsparcie 16 parafii patronackich z dekanatów Zabrze-Centrum i Gliwice-Sośnica, nie byłoby takiego postępu prac. – Budujemy dzięki wielkiej życzliwości ludzi z tych dwóch dekanatów. Nie mamy żadnego sponsora, żadnej instytucji wspierającej – mówi ks. proboszcz Klaudiusz Szymroszczyk.

    Jeździ więc po parafiach, głosi kazania, opowiada o budowie i zbiera pieniądze. – Pierwszy rok (od maja 2011 r.) to było stawianie murów. W listopadzie kościół był w stanie surowym, przykryty dachem. W grudniu zawieszone zostały dzwony ze starej rozebranej dzwonnicy. Od Pasterki 2011 roku dzwonią na wieży nowego kościoła – mówi proboszcz. – W następnym roku prace się opóźniały ze względu na firmę budowlaną, której musieliśmy podziękować. Do końca sierpnia został zrobiony tylko sufit, a potem wchodziły kolejne firmy. Przez całą zimę prace były prowadzone w środku – wylicza. Proboszcz chwali przy tym przede wszystkim ekipę około 10–20 mężczyzn z parafii (przy dużych akcjach zebrało się ich nawet 40), która pomaga przy budowie. – Robią praktycznie wszystko: od „machania łopatą” przez roboty w drewnie, malowanie po elektrykę – mówi ks. Klaudiusz Szymroszczyk. – Nasza dzielnica nie ma najlepszej renomy, co nie jest do końca sprawiedliwą oceną. Dowodem jest to, że naprawdę dużo mężczyzn zaangażowało się w budowę. Życzyłbym wszystkim parafiom, żeby miały taką ekipę chętnych do pracy ludzi. To jest wielka radość – podsumowuje. – Nie trzeba mieć specjalnych umiejętności, żeby w czymkolwiek pomóc. Jeśli ktoś ma chęci, to przychodzi, pomaga, coś robi – mówi Marian Blonkowski, emerytowany górnik i stolarz, nieformalny szef ekipy, nazwany „wikarym”. – Jeżeli coś chcemy mieć dla nas, dla przyszłości, dla dzieci, to trzeba to robić. Mamy w miarę wolny czas, a jesteśmy jeszcze ludźmi młodymi, w pełni sił, więc przychodzimy i pomagamy – dodaje. Nowy kościół jest przytulny i prosty. Zastąpi ten „tymczasowy” – kaplicę przerobioną z domu dla młodzieży po spaleniu dawnej świątyni w 1945 roku przez żołnierzy sowieckich. – To, co zrobiliśmy, kosztowało już ponad milion złotych i to na razie dwie trzecie kosztów. Jak na budowę kościoła, nie są to wielkie pieniądze. Pilnuję prac, żeby było oszczędnie, a darmowa pomoc parafian też znacznie obniża koszty. Cieszę się również z wielkiej życzliwości władz miasta, dzięki której wiele formalności szybko idzie naprzód. Przez najbliższe dwa lata będziemy kończyć prace. Elewacja ma być klinkierowa, dopasowana do zabytkowej zabudowy dzielnicy, a to jest bardzo droga rzecz. W tym roku chcemy też zburzyć stary kościół – wylicza ks. Klaudiusz Szymroszczyk. Na razie można podziwiać to, co już zostało zrobione. W prezbiterium stanął krzyż, a nad nim widnieje witraż przedstawiający Ducha Świętego, wykonany na wzór z kościoła w Meksyku. Wyposażenie prezbiterium przywiezione jest ze zlikwidowanej parafii Ducha Świętego w Schwelm w Niemczech, ławki są z kolei z kościoła św. Engelberta w Essen. W wieży jest kapliczka, do której zakupiony został obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, wybrany w głosowaniu parafian. – Ze starego kościoła przenieśliśmy przepiękną figurę Matki Bożej, Chrystusa z krzyża i drogę krzyżową, która jest już po renowacji. Na filarach są umieszczone nowe figury świętych – mówi proboszcz. Uwagę przyciągają też witraże, zaprojektowane i wykonane przez pracownię Anny Gomuły ze Zbrosławic. Po lewej stronie przedstawiają działanie Ducha Świętego w Starym, a po prawej – w Nowym Testamencie. Z tyłu kościoła okno w formie koła na środku ma krzyż ozdobiony witrażami z ogniem i światłem. Kościół 12 maja poświęcił ks. dziekan Józef Dorosz. Uroczystości odpustowe odbędą się tutaj 19 maja. Sumie o 11.00 przewodniczyć będzie o. Gedeon Kuliński, franciszkanin. Więcej zdjęć nowego kościoła na gliwice.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół