• facebook
  • rss
  • Historia mówiona

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 06/2013

    dodane 07.02.2013 00:00

    Sala tarnogórskiego muzeum nie pomieściła wszystkich, którzy chcieli zobaczyć dokument. Na projekcji obecni byli zainteresowani tematem oraz występujący w filmie świadkowie wydarzeń.

    WMuzeum w Tarnowskich Górach 29 stycznia odbyła się premiera dokumentu o historii obozu w Lasowicach, dzielnicy Tarnowskich Gór. Od razu okazało się, że w względu na liczbę zainteresowanych konieczna jest kolejna projekcja. Film „Obóz w dwóch reżimach. Ślady pamięci o Lasowicach” zrealizowały Alicja Schatton i Isabel Theiler, tworząc polsko-niemiecki zespól do pracy nad tym projektem. Zarejestrowały relacje piętnastu osób, świadków istnienia, działalności i likwidacji obozu. Ich opowieściom towarzyszy muzyka Tomasza Kamieniaka. – Starałyśmy się znaleźć osoby, które pamiętają obóz, bezpośrednich świadków. I bardzo dziękuję tym, którzy zdecydowali się opowiedzieć swoje wspomnienia, zrelacjonować te, nieraz może trudne dla nich, wydarzenia.

    Spotkałyśmy się z dużą życzliwością i pomocą – mówi Alicja Schatton. – Nasza praca jest małą cegiełką, tym, co my, jako dokumentalistki, mogłyśmy zrobić, żeby uchronić tę historię od zapomnienia i oddać hołd osobom, które tam zginęły – podkreśla i dodaje, że w realizacji projektu i dotarciu do świadków bardzo pomógł proboszcz parafii w Lasowicach ks. Roman Grajczyk, od lat zabiegający o to, żeby upamiętnić miejsce obozu i jego ofiary. Nie on jeden podejmuje te starania, jak na razie, niestety, bezskutecznie. Film ustami świadków opowiada przez lata nieopisywaną historię. Najpierw w utworzonym w czasie II wojny światowej obozie pracy w Lasowicach internowani byli Żydzi. Później pojawili się w nim radzieccy i brytyjscy jeńcy wojenni – ze Stalagu VIII D (potem VIII B) Teschen i Stalagu VIII B i 318/VIII F (potem 344) Lamsdorf), zatrudniani w komandach pracy na terenie miasta i w okolicznych zakładach przemysłowych. Po zakończeniu wojny utworzony został tam obóz pracy dla Górnoślązaków, którzy na mocy postanowień konferencji poczdamskiej mieli zostać wysiedleni. Ostatecznie obóz został zlikwidowany w listopadzie 1945 r. Wielu świadków wypowiadających się w filmie opowiada historię obozu z perspektywy dzieci, które obserwowały wydarzenia za drutami. Jeńców wychodzących do pracy i wracających – wycieńczonych, czasem niesionych przez innych współwięźniów. – Nie jest to typowy dokument, raczej projekt lokalny – mówi Alicja Schatton. – Teraz oddajemy naszą pracę w ręce historyków i mamy nadzieję, że będzie im pomocna w badaniu tych losów. Taki przekaz, w formie tzw. archiwum historii mówionej, szczególnie trafia do młodzieży – dodaje. Dokument, nad którym pracowały od lata ubiegłego roku, powstał w ramach programu Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie „Geschichtswerkstatt Europa”, pod egidą Fundacji „Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość”. W założeniu projekt jest realizacją tematu historycznego przez osoby, które nie są historykami. Dlatego towarzyszą mu opiekunowie naukowi – w tym przypadku dr Joanna Lusek z Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach–Opolu oraz dr Krzysztof Gwóźdź z Muzeum w Tarnowskich Górach. I to właśnie te instytucje otrzymały od autorek film jako materiał źródłowy dla historyków zajmujących się tematem. Planowane są pokazy i konferencje z wykorzystaniem tego dokumentu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół