• facebook
  • rss
  • Bytom – miasto Boga

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    O odwadze, by wyjść na ulicę, i misji świeckich z ks. Tomaszem Hajokiem ze Szkoły Nowej Ewangelizacji przy parafii św. Anny w Bytomiu rozmawia Klaudia Cwołek.

    Klaudia Cwołek: Planujecie w Bytomiu ewangelizację miasta jako kontynuację rekolekcji „Jezus żyje” zorganizowanych na Górze Świętej Anny. Na czym ta inicjatywa będzie polegać?

    Ks. Tomasz Hajok: – Przede wszystkim chcemy zmieniać mentalność większości chrześcijan. Żeby pokazać, że są oni ludźmi powołanymi do tego, by głosić Chrystusa. My, jako członkowie Szkoły Nowej Ewangelizacji, ludzie, którzy doświadczamy realnej obecności Boga, chcemy tym doświadczeniem się dzielić. Ale wiemy, że człowiek współczesny potrzebuje ciekawej formy, dlatego posługując się różnymi środkami – korowodem czy działaniami artystycznymi – chcemy doprowadzić innych do doświadczenia działającego, żyjącego, realnie obecnego Boga.

    Kto będzie zaangażowany bezpośrednio w ewangelizację?

    – Współpracujemy z różnymi wspólnotami bytomskimi, Szkołą Nowej Ewangelizacji w Gliwicach i innymi z terenu Śląska. Przede wszystkim modlimy się w tej intencji. Ewangelizatorzy będą indywidualnie rozmawiać z mieszkańcami, dawać świadectwo. Skupiamy się na osobistym kontakcie ze spotkanymi ludźmi.

    Czy w naszym katolickim kraju trudno jest wyjść na ulicę i ewangelizować?

    – Myślę, że to nie jest trudne, tylko trzeba trochę odwagi. Mam świadomość, że Duch Święty z nami jest, działa i pomaga. Sam Pan Jezus powiedział, że posyła nas jak owce między wilki. Dlatego trzeba się nastawić na to, że nie zawsze ewangelizator jest dobrze przyjmowany. No, ale to nie jest przeszkoda. W każdym razie osobiście nie boję się.

    Co chcielibyście osiągnąć przez to wyjście?

    – Celem jest przypomnienie mieszkańcom Bytomia, że jest nadzieja dla tego miasta, odpowiedź na rozmaite problemy. Chcemy pokazać, do kogo mogą zawsze się zwrócić i na kogo liczyć. Jednocześnie chcemy pokazać Bogu, że Go potrzebujemy i że chcemy o Nim mówić nie tylko w kościele, ale i na ulicy, i na rynku. Potrzebujemy Go nie tylko od czasu do czasu, ale właśnie w naszej, czasem szarej, codzienności. Chcemy też przypomnieć katolikom nauczanie bł. Jana Pawła II o tym, że „jako członkowie Kościoła świeccy posiadają powołanie i misję głosicieli Ewangelii”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Savonarola
      05.07.2012 00:52
      Szkola Nowej Ewangelizacji to nic innego jak cicha reforma Kosciola i zwrot w kierunku adoracji Stworcy.Tylko jak wytlumaczyc tym wszystkim adoratorom "swietych" obrazow,"cudownych" ampulek,"laskami slynacych" relikwii itp. ze stare przemija i czas odwrocic sie od praktyk,ktore swoje korzenie maja w poganstwie...Moze na poczatek powinnismy zaczac czytac Psalmy?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół