• facebook
  • rss
  • Najważniejsza książka świata

    Ks. Waldemar Packner

    |

    Gość Gliwicki 21/2012

    dodane 24.05.2012 00:17

    Ciekawa wystawa. Pismo Święte, które ledwo mieści się na paznokciu i Biblia ważąca ponad 15 kg.
Te i wiele innych można zobaczyć w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach przy placu Inwalidów Wojennych 3.


    Wystawę „Świat Biblii” zorganizował Kościół Adwentystów Dnia Siódmego przy współpracy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach i Urzędu Miejskiego. Ma charakter ponadwyznaniowy – obok Biblii protestanckich leżą egzemplarze katolickie, których jest niemało. – Chcemy zainteresować oglądających najważniejszą księgą świata i zachęcić do jej czytania. To główny cel naszej wystawy – podkreśla Henryk Patriarcha, pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. To właśnie z jego prywatnych zbiorów pochodzą wszystkie eksponaty.


    Ocalone z ognia

    
Wystawa pokazuje Biblię jako dzieło literackie, historyczne, społeczne, religijne i duchowe. – Ale jakie znaczenie ma Pismo Święte, jeśli jest tylko jedną z książek stojących na półce? – pyta H. Patriarcha. – Wartość ma wtedy, gdy jest czytane jako żywe słowo Boga skierowane do człowieka. I temu ma służyć wystawa – podkreśla.
Zwiedzający wystawę są zdumieni tak dużą ilością informacji o tej jedynej w swoim rodzaju książce i jednocześnie zaskoczeni, w jak oryginalny sposób czasem ją wydawano.


    Można zobaczyć Pismo Święte w ciężkich, metalowych okuciach, ważące ponad 15 kg, jak i najmniejszy drukowany tekst biblijny na świecie, który ledwo mieści się na paznokciu. Wśród najcenniejszych egzemplarzy jest Pismo Święte liczące ponad 430 lat oraz zwój pergaminu, który został uratowany z getta warszawskiego. – Ktoś go wyniósł, aby zrobić z niego damskie torebki. Ponieważ nie dało się, zwój wylądował na strychu, a potem trafił w moje ręce – opowiada Henryk Patriarcha.
Niektóre egzemplarze trafiały do niego w niezwykłych okolicznościach, jak na przykład pięknie wykonana Biblia z 1730 roku. – Kiedyś zauważyłem ogień w ruinach opuszczonego kościoła protestanckiego na Dolnym Śląsku. Gdy wszedłem, zobaczyłem chłopców, którzy zrobili sobie ognisko i palili w nim kartkami wyrywanymi ze starej księgi. Była to Biblia Marcina Lutra sprzed trzech stuleci, dlatego tekst zaczyna się dopiero od 38 strony – wspomina H. Patriarcha.
Na wystawie można zobaczyć również takie ciekawostki, jak miniaturkę Biblii, która stała na półce w domku dla lalek, oraz stolarską calówkę, na której również umieszczono fragmenty biblijnego tekstu.


    Nie tylko księgi


    
Wystawa to także pokaz dziejów zapisywania tekstów biblijnych – od kamiennych tablic po woskowe tablice, papirus i pergamin. To również pokaźny zbiór znaczków i kartek pocztowych z biblijnymi motywami, które wydawały z różnych okazji poczty na całym świecie. – Aby lepiej zrozumieć dzieje Biblii, przygotowałem także szereg zdjęć z miejsc, o których wspomina Pismo Święte lub w inny sposób jest z nim związane. Ta taka wyprawa przez wieki powstawania świętego tekstu – opowiada Henryk Patriarcha.
Ponieważ wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem, można ją zwiedzać tydzień dłużej niż planowano, czyli do 1 czerwca w gliwickiej Miejskiej Bibliotece Publicznej (plac Inwalidów Wojennych 3, obok rynku). Grupy proszone są o wcześniejszy kontakt, tel. (32) 231 97 54.•

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół