Nowy numer 42/2019 Archiwum
  • Gość
    23.08.2017 11:39
    A co z odczytami z gps? Komórka, zegarek? Komórka musiała logować się do sieci.
    doceń 7
  • Piotr
    23.08.2017 11:46
    Albo wpadł w jakąś dziurę, ale wtedy (moim zdaniem) pies powinien go wyczuć, albo został uprowadzony, co mogłoby tłumaczyć brak sygnału GPS. Druga opcja o tyle nie ma sensu, że do tej pory ktoś zażądałby już okupu. Boże, miej go w swojej opiece!
    • Gość
      23.08.2017 12:58
      Pisali, że psy wszędzie nie mogły być. Były odcinki gdzie tylko helikopter miał możliwość wypatrywać.
      doceń 3
  • Gość
    23.08.2017 11:50
    Proszę Caritas Diecezji Opolskiej o informację , czy zebrali już kwotę potrzebną do poszukiwań, czy nadal proszą o wpłaty? Ułatwi to ludziom osobiste decyzje w tej sprawie.
    doceń 10
  • Gość
    23.08.2017 12:02
    Wciąż trwamy na modlitwie.
    doceń 7
  • Gość poniedziałkowy
    23.08.2017 12:04
    Czy akcja została zakończona z braku środków?? Czy wobec tego można jakos wspomóc wolontariuszy?
    doceń 4
  • Mala
    23.08.2017 12:09
    Zastanawiam się czy w tego typu akcjach nie mozna wykorzystać dronów , są mniej kosztowne niz wynajem helikopterów a i bardziej precyzyjne chyba.
    • Gość
      23.08.2017 13:00
      W dronie widzisz obraz z kamerki, z helikoptera Masz na żywo. To duża różnica.
      doceń 0
  • Gość
    23.08.2017 12:46
    No właśnie dlaczego zakończona???
    doceń 1
  • Gość
    23.08.2017 12:49
    może należy szukać w innych miejscach dokąd można się udać z tego schroniska, moze ks. Krzysztof wcale nie wchodził na ten obszukiwany szczyt ale poszedł na inny w pobliżu. JA też wielokrotnie zmieniałam plany jeśli okazywało się że pogoda jest nie taka. I choć najpierw wybierałam sie w dane miejsce potem zmieniałam kierunek wędrówki. Sprawdźcie proszę dojścia do innych szczytów gdzie mógł udac się ks. Grzywocz. Musi gdzieś byc... :(
    doceń 10
  • Gość
    23.08.2017 13:26
    Czy policja rozpatruje, że to nie zaginięcie, ale działanie osób 3?
    doceń 9
  • Gość
    23.08.2017 13:29
    A może ktoś go śledził i uprowadził?
    doceń 6
  • SK
    23.08.2017 13:47
    Mi się wydaje po tych wszystkich relacjach że tu w grę wchodzi bardziej uprowadzenie.... tylko kto i gdzie? Trzeba pamiętać że ks. Krzysztof był egzorcystą i złe siły nie raz od niego dostały. Być może ktoś będący pod wypływem opętania coś zrobił księdzu lub gdzieś go przetrzymuje. W końcu jak mówi Pismo Św. Ef 6.12 "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich". Pozostaje nam trwanie na modlitwie za zagubionego.
    doceń 8
  • Gość
    23.08.2017 13:48
    Trzeba brać pod uwagę inne opcje, bo to jest przecież ks. egzorcysta, a im różne rzeczy się przytrafiają...
    doceń 2
  • Gość
    23.08.2017 14:12
    Hmmm... była mowa o tym, że będą szukać do skutku... A teraz nagle po 5 dniach koniec? Czy to z braku funduszy? I czy nie mogliby tam pojechać polscy TOPRowcy?
    doceń 7
  • Gość
    23.08.2017 14:22
    Oni mają swój ustalony czas.Teraz muszą szukać na własną rękę. Wykorzystać wszystkie możliwości, typu detektyw itd.Czy polskie misje też zbierają pieniądze. Jeśli potrzeba podać nr.konta najlepiej jak się da.Przecież sam z własnej woli nie odszedł.
    doceń 3
  • Marek
    23.08.2017 14:23
    Po trzech dniach poszukiwań ks. Grzywocza, wyborcza.pl zatytułowała artykuł Kosztowne poszukiwania trwają trzeci dzień.
    • Gość
      23.08.2017 15:03
      Módlcie się.On jest człowiekiem pokoju.Tyle mówiło ufności....tą ufność czerpał z Serca Boga....to miejmy ją w sercu teź cokolwiek się wydarzyło Bóg to widzi....i jest mocniejszy niż wszystko co mogłoby tu pomóc."Wszystkie moje Źródła są w Tobie...."ziemia jet pełna łaskawości Pana" to usłyszałam od ks Krzysztofa i może trzeba by te słowa brzmiały nam w uszach....byśmy teź zapragnęli jak ks Krzysztof rozdawac bliskośc Boga i Jego Piękno
      doceń 10
  • Gość
    23.08.2017 14:34
    Sprawa jest przedziwna. Alpejskie szlaki sa doskonale oznaczone, chodziłam trochę po włoskich Alpach, wszędzie sporo ludzi. W Szwajcarii pewnie jest podobnie. Jak mógł zaginąć bez żadnego śladu w dzień? Nie sądzę, żeby zszedł z oznaczonego szlaku. Rzeczywiście, może ktoś go uprowadził?
    doceń 11
    • Gość
      23.08.2017 15:05
      Pomyślałam dokładnie to samo :(
      doceń 1
    • JJ
      23.08.2017 17:41
      Nieprawdopodobna historia, nie znam ks. Krzysztofa osobiście, ale znam jego konferencje. Trudno o bardziej dojrzałego i odpowiedzialnego człowieka w słowach, więc zapewne i w czynach. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby zrobił coś nieodpowiedzialnego, aby narazić swoje życie. Więc co się wydarzyło? Nie znaleziono go ani żywego, ani martwego! Trudno mi się z tym pogodzić!
      doceń 3
  • Gość
    23.08.2017 14:42
    Skontaktujcie się w tej sprawie z Jackowskim.Pozdrawiam.
    • KJ
      23.08.2017 16:56
      Dobre :D Kościołowi radzi, żeby zamiast Panu Bogu zaufał jakiemuś szarlatanowi albo czarownikowi :D You've made my day!
      doceń 6
  • SK
    23.08.2017 15:14
    Sprawa poruszyła bardzo wiele osób. Czekaliśmy na konkretne informacje. Teraz pozostaje tylko modlitwa.
    doceń 2
  • ewa
    23.08.2017 16:50
    Módlmy się i ufajmy.
    doceń 4
  • Iwona
    23.08.2017 17:39
    Moim zdaniem tą sprawą powinien zająć się jakiś doświadczony śledczy lub detektyw. Ks. Krzysztof mógł np. zostać uprowadzony. To dziwne że nie znaleziono żadnych śladów. Zła pogoda też mogła zatrzeć ślady. Ale mogło zdarzyć się na przykład tak, że ks. Krzysztof nie dotarł na ten szlak, bo w trakcie drogi zaczepił go jakiś człowiek. Mógł go prosić o pomoc, bo ktoś z jego rodziny był umierający i potrzebował przystąpić do spowiedzi i to szybko. Ks. Krzysztof oczywiście nie odmówił pomocy i poszedł z tym człowiekiem. Tak mogli go uprowadzić i wywieźli go w nieznane tereny. Może być przetrzymywany i torturowany może nawet na terenie Włoch, niekoniecznie Szwajcarii. Może to być taka zemsta szatana za działalność ks. Krzysztofa. Jest przecież egzorcystą.
    doceń 11
    • Gość
      23.08.2017 19:51
      tak mogło być- i chyba tak było ...........
      doceń 1
    • Gość
      23.08.2017 20:02
      Myślę podobnie, jak pani Iwona. Dla mnie to jest bardzo dziwne - takie zniknięcie bez śladu i sygnału (np. lokalizacji telefonu, jeśli go przy sobie miał...). Ale to prawda, co napisał na Twitterze bp Czaja: "Nadzieja umiera ostatnia"
      doceń 2
    • Gość
      23.08.2017 21:01
      Nawet jeśli tak było, to Bóg jest Wszechmogący i silniejszy od Złego. Dlatego błagajmy Go o cud ocalenia dla ks. Krzysztofa... Już dawno nie modliłam się tak dużo i gorąco jak w ostatnich dniach....
      doceń 3
    • Zenek
      23.08.2017 21:56
      @Iwona, mam dokładnie takie same podejrzenia.
      doceń 1
    • Gość
      24.08.2017 22:19
      brata Rogera z Taize zaatakowała osoba niby chora psychicznie, po śmierci się okazało, że był od dawna skrycie katolikiem, widać jego działalność była komuś bardzo w poprzek, podobnie był ze Szwajcarii, syn pastora kalwińskiego, katolicki ksiądz z prawdziwego zdarzenia może podobnie komuś wadził, wydaje mi się, że jak teorie spiskowe z osobami trzecimi to w tą stronę
      doceń 2
  • Gość
    23.08.2017 17:52
    odnośnie zbiórki: http://opole.gosc.pl/doc/4134231.200-tysiecy-zlotych-od-1300-osob
    doceń 2
  • Małgorzata
    23.08.2017 21:12
    Jezu...Ty się tym zajmij.... +
    doceń 6
  • Gośćiówa
    23.08.2017 22:02
    Zbiórka pieniędzy zakończona. Bardzo mi smutno z powodu zaginięcia ks. Krzysztofa. Taki mądry i Boży człowiek.
    doceń 0
  • olek
    24.08.2017 08:10
    Mam nadzieje ze zyje.Oby nasi ratownicy pojechali.Obawiam sie,ze wolontariusze to za malo.Dziwne to wszystko.Moze jednak nie poszedl na ta gore.Trzeba poszerzyć poszukiwania.Gory to I pogoda zmienna,moze byl na innym szlaku.Jest egzorcysta a wiadom ze zlo nie spi,wiec tym bardziej sprawdzic czy ktos go nie porwal ,napadl i zostawil gdzies.Ks.Krzysztof to wybitna postac w KK.Oby zyl.Wszyscy martwimy sie,bardzo.
    doceń 2
  • alina
    24.08.2017 12:12
    Popieram to co napisal Olek,....a moze ks utkwil w szczelinie,ale śladów brak.
    doceń 1
  • Gość
    25.08.2017 00:06
    Nie piszą nic czy została przeszukana strona Włoska góry. Ks Krzysztof mógł przecież tam przejść.
    doceń 2
  • Iwona
    25.08.2017 08:05
    Ponieśliśmy ogromną stratę😢
    doceń 6
  • Gość
    12.09.2017 19:45
    Czy są jakieś nowe informacje?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy