Szukając prawdy

kgj

|

Gość Gliwicki 32/2022

publikacja 11.08.2022 00:00

− Ona pokazuje, że nie jesteśmy w tym świecie zostawieni bez drogowskazów, my też możemy, wpatrując się w jej życie, odnaleźć Jezusa – wskazuje bp Jan Kopiec.

Szukając prawdy Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

Gliwicki ordynariusz i czciciel św. Teresy Benedykty od Krzyża przewodniczył 6 sierpnia Mszy św. inaugurującej obchody odpustowe w Pogórzu. Tamtejszy kościół filialny (będący częścią parafii w Łączniku) jest jedynym w diecezji opolskiej pod wezwaniem św. Teresy Benedykty od Krzyża. – Cieszę się, że odkryłem − choć z niejakim zawstydzeniem, że tak późno − tę niezwykłą świętą: Żydówkę, ateistkę-profesor, wreszcie karmelitankę. Bóg przez tę patronkę pokazuje nam, że prawda i życie jest w Chrystusie – mówił.

Sama świątynia jest jeszcze dość nowa, konsekrował ją w 2009 roku bp A. Czaja. Jednak patronkę dla tego Domu Bożego zasugerował ówczesnemu proboszczowi, ks. M. Słaboniowi, jeszcze poprzedni ordynariusz abp A. Nossol. To bardzo współczesna święta, dodatkowo związana ze Śląskiem: z Lublińcem, Wrocławiem. Okazją do głębszego przyjrzenia się patronce stała się przypadająca w tym roku 100. rocznica przyjęcia przez nią chrztu św. i obchodzona 9 sierpnia 80. rocznica jej męczeńskiej śmierci w obozie koncentracyjnym w Auschwitz-Birkenau. – W ubiegłym roku byliśmy z ministrantami pogórskimi w kościele pw. św. Edyty Stein w Lublińcu-Steblowie (diec. gliwicka), a parę miesięcy później, w grudniu, bp J. Kopiec podniósł to miejsce do rangi diecezjalnego sanktuarium. To zmotywowało nas, by ogłosić parafialny Rok św. Edyty i już od stycznia każdego 9. dnia miesiąca w kościele w Pogórzu odmawiamy nowennę do tej świętej, po Mszy św. jest nabożeństwo ku jej czci i krótka homilia, przybliżająca jej postać. Wydaliśmy też miniśpiewniczek z pieśniami i kilkoma modlitwami do niej – opowiada proboszcz ks. D. Cebulla. – Wkrótce pojawi się u nas wystawa o Edycie Stein, planujemy też pielgrzymkę do sanktuarium w Lublińcu-Steblowie, muzeum i miejsc związanych z jej dzieciństwem. Biskup Kopiec przekonywał w homilii, dlaczego warto brać wzór ze świętej. – Śpiewamy hymny świętym z dawnych czasów, może nie mamy takiego przekonania do tych, którzy żyli niedawno. A oni są blisko nas, pomagają, żebyśmy nie chodzili po omacku, prowadzą do Boga. Wasza patronka nosiła w sobie ciężar pochodzenia żydowskiego, rozterek wynikających z relacji z matką, niezrozumienia przez ludzi, z którymi się stykała, narastającej nienawiści, która doprowadziła ją do śmierci za przynależność do narodu żydowskiego, choć była już chrześcijanką – tłumaczył. – Dla naszego świata jest patronką i wzorem dochodzenia do prawdy. Potrafiła dyskutować z największymi umysłami swojego czasu, ale też wiedziała, co z tego należy do nieprzemijających prawd, a od czego trzeba się umiejętnie odsunąć. To poszukiwanie prawdy doprowadziło ją najpierw do odejścia od judaizmu, na pewien czas do ateizmu, a potem do spotkania z żywym Jezusem Chrystusem. W uroczystościach wziął udział także S. Bechcicki, prezes zarządu Towarzystwa im. Edyty Stein w Lublińcu, propagujący jej kult. – To dążenie do prawdy powinno być celem w życiu każdego człowieka szczególnie teraz, kiedy często się myli prawdy, półprawdy, pseudoprawdy i kłamstwa. Edyta przeszła wiele, aż wreszcie odnalazła i wybrała to, o czym później mówiła: „Witaj krzyżu, nadziejo jedyna”. Zrozumiała, że jeśli odrzucimy Boga, to nasze istnienie nie ma sensu. Dlatego to jak najbardziej patronka na te czasy – podkreślał. Mieszkańcy Pogórza cieszą się: najpierw, że mają swój kościół a po drugie – z patronki. – Już od czasów wojny albo i wcześniej ludzie tu się o to starali i wreszcie w latach 2002−2009 udało się go zbudować. Zbieraliśmy na to, jeździliśmy do patronackich dekanatów, pomagaliśmy przy jego wznoszeniu. Patronka jest wyjątkowa a obok niej, nad wejściem jest też figura św. Rocha, bo nieco dalej jest wcześniejsza kaplica pod jego wezwaniem – opowiadają Hildegarda i Alfred Kordysz, Barbara Gruchman i Maria Globisch.